Opublikowany w gościnne

Morderstwo w Mezopotamii – Agatha Christie


Agatha Christie jest znana jako „Królowa Kryminału”, jednak być może niewiele osób jest świadoma, że była żoną archeologa Maxa Mallowana i znała realia życia na wykopaliskach. Postanowiła wykorzystać to w jednej ze swoich powieści – wydanej po raz pierwszy w 1936 roku „Morderstwo w Mezopotamii”

Główną bohaterką i narratorką jest trzydziestoletnia pielęgniarka – Leatheran, która na prośbę słynnego archeologia i szefa ekspedycji, wyjeżdża na Bliski Wschód by tam zaopiekować się jego wyczerpaną żoną. Luiza nieustannie ma przywidzenia i boi się o swoje życie a przez innych uważana jest za egoistkę i hipochondryczkę. Po przybyciu na miejsce Leatheran zaprzyjaźnia się z kobietą, która zaczyna zwierzać się jej ze swoich problemów i wątpliwości. Okazuje się, że Luiza przed laty poślubiła niemieckiego szpiega – kiedy poznała prawdę, postanowiła wydać męża policji. Miał on zostać skazany i osadzony w więzieniu, jednak w trakcie przejazdu do więzienia, zginął w wypadku. Pani Leidner jest przekonana, że jej mąż żyje – od lat dostaje listy z pogróżkami, w których ktoś podpisujący się jego nazwiskiem grozi jej śmiercią w razie gdyby odważyła się wyjść za innego mężczyznę. Kiedy kobieta wyszła za mąż za archeologa listy powróciły, co sprawia, że żyje w panicznym strachu o własne życie. Kilka dni później Luiza ginie – ktoś zamordował ją w jej własnym pokoju ciosem w głowę. Do rozwikłania sprawy zostaje sprowadzony światowej sławy detektyw, Hercules Poirot, który razem z siostrą Leatheran postanawia odnaleźć sprawcę.

Agatha Christie ponownie zachwyca nie tylko intrygującą fabułą i klimatem, ale również samą zagadką oraz bohaterami. Akcja nie pędzi na łeb i na szyję a prowadzona jest w klasycznym stylu a jednocześnie wciąga i intryguje. Czuć klimat przeszłości, piasek na pustyni, ten skwar. Najpierw otrzymujemy pewien zarys, potem następuje analiza, dedukcja – domysły zarówno głównego bohatera jak i nasze własne. Wpadamy na pewien trop i kiedy jesteśmy niemal pewni rozwiązania, pojawia się kolejna-nowa wskazówka, która sprawia, że nasza opinia i postrzeganie świata ulega zmianie. I tak przez cały czas, nieustannie niczym na karuzeli, do momentu aż samodzielnie rozwiążemy zbrodnię lub poczekamy i razem ze słynnym detektywem, w charakterystycznym dla niego stylu odsłonimy wszystkie karty.

Bohaterowie także zachwycają a ich kreacje są przemyślane, dopracowane i niejednoznaczne. Każda z nich jest inna, wyraźna i charakterna. To nie osoby na kartach powieści a żywi ludzie, którzy skrywają własne sekrety. Jest ich kilku, jednak najbardziej charakterystyczny to Hercules Poirot. Elegancki pan z wąsem i kapeluszem, zawsze wysublimowany, poważny, skupiony. Tajemniczy, spokojny i rozważny ale i z nutą szaleństwa. W prowadzeniu śledztwa najpierw zawsze bada wszystkie ślady – obserwuje, analizuje a dopiero potem skleja w całość. Nigdy nie postępuje pochopnie i nie wydaje wyroku, a przemyśla wszystkie „za” i „przeciw”, bierze pod uwagę wszelkie możliwe rozwiązania i każdą drogę wyboru. Jeśli nie jest w stu procentach pewnych, nie wypowie się – woli poczekać do momentu aż dowie się więcej. W jego umyśle powoli tworzy się obraz morderstwa, tego co było potem i co mogłoby się wydarzyć. Jego postać intryguje i wzbudza ciekawość – sprawia, że czytelnik pragnie poznać myśli, zrozumieć „tok” postrzegania i rozumienia pewnych spraw. Wejść w jego umysł i choć przez chwilę wcielić w jego postać – stać się słynnym Hercules’em Poirot’em.

Język powieści także zasługuje na pochwałę – klimatyczny, przemyślany i dopracowany. Każde słowo i zdanie ma znaczenie. Nic nie jest przypadkowe a odpowiednio przypisane sobie miejsce, co więcej wpływa nie tylko na odbiór powieści ale również odgrywa znaczącą rolę w przebiegu śledztwa. Trzeba być uważnym, skupionym i obserwować – analizować i rozważać każde słowo, bo odpowiedź niejednokrotnie skrywa się w zdania, w całej fabule. I to u Christie jest wspaniałe – ta gra słów, zabawa z fabułą i z czytelnikiem. Udowodnienie, że to co widoczne dla oczu, nie zawsze jest takim jakim postrzega je umysł, bo ten lubi i wielokrotnie płata figle, zwodzi i oszukuje.

„Morderstwo w Mezopotamii” to jedna z powieści kryminalnych, która powinna spodobać się wszystkim lubiącym tradycyjne kryminały w których akcje nie pędzi na łeb i na szyje a snuje się w charakterystyczny dla epoki sposób. Tych, którzy są wielbicielami zagadek, intryg, Herculesa Poirota, czy twórczości Agathy Christie lub dopiero chcieliby ją poznać. Jedni szybko rozwiążą intrygę – sami dojdą do tego kto zabił, natomiast drudzy poczekają i zrobią to razem z Poirotem lub zostaną wyprowadzeni „w pole”. Będąc szczerą – mimo iż jako „wyjadacz kryminału” rozwiązałam śledztwo mniej więcej w połowie, nie nudziłam się przy jej lekturze. Miło spędziłam czas i chętnie sięgnę po kolejne powieści Christie.

Na koniec należy wspomnieć o najnowszym wznowieniu tej powieści, które ukazało się w ramach rocznicy urodzin pisarki. Książkę oprawiono w twardą okładkę a Ilustracja na niej jest minimalistyczna, natomiast strony grube a grzbiet szyty – klasyk wydany w klasycznej formie. Przepiękny i godny postawienia na każdej półce.

Ocena: 5/6

Shanti

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu PUBLICAT

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s