Opublikowany w Fuzja

Ostatni trop – Mark Bowden


W kwietniu 1975 roku, tuż przed Wielkanocą, dwie dziewczynki w wieku dwunastu i dziesięciu lat wyszły do galerii Wheaton Plaza by już nigdy nie wrócić do domu… Zaginięcie sióstr Lyon było nie tylko tragedią jednej rodziny ale także ciosem w serce lokalnej amerykańskiej społeczności zamieszkującej przedmieścia Waszyngtonu. Przez prawie czterdzieści lat to zaginięcie pozostawało nierozwiązaną zagadką, aż w końcu pojawiło się światełko w tunelu…

Mark Bowden jest dziennikarzem, który dobrze pamięta tamte wydarzenia – sam pisywał artykuły na temat zaginięcia dziewczynek w pierwszych dniach, kiedy sprawa zaczynała dopiero być głośna. Rozmawiał ze zrozpaczonymi rodzicami. Powoli czuł, że angażuje się coraz bardziej. Przełom w sprawie zmotywował go do przedstawienia światu tej historii w nieco innym świetle, z nieco innego punktu widzenia. Czy jego reportaż „Ostatni trop. Tajemnica zaginięcia sióstr Lyon” daje odpowiedź na wszystkie pytania? Nie, bo sama sprawa do dziś budzi wiele wątpliwości, a mnogość ślepych tropów, kłamstw i sprzeczności jest wręcz zatrważająca, choć nie ma wątpliwości, że winny został ukarany. Problem stanowi fakt, że nie wiadomo ile jeszcze osób było w tę sprawę zamieszanych.

Interesuję się tematyką true crime, ale przyznam szczerze, że chyba nigdy nie miałam do czynienia z tak zawiłą i problematyczną historią. Bowden stawia w centrum wydarzeń niejakiego Lloyda Welcha, którego nazwisko przewijało się w aktach tej sprawy, jednak przez lata dziwnym trafem było pomijane. Sprawa sióstr Lyon latami była analizowana przez wiele uważnych oczu i bystrych umysłów stróżów prawa, ale ta niepozorna wzmianka o Welchu, nigdy nie została wyciągnięta na światło dzienne, aż do pewnego dnia 2013 roku, kiedy zmęczony i pogodzony z porażką nierozwiązania tej sprawy Chris Homrock, po raz kolejny zajrzał do akt i zobaczył coś, czego chyba nigdy wcześniej nie widział – zeznanie świadka, które rozpoczęło ciąg długich przesłuchań i policyjnych podchodów, a także ujawniło wiele wręcz niewiarygodnych faktów i przyniosło choć częściowe ukojenie rodzinie dziewczynek.

Wrażliwi czytelnicy powinni zostać uprzedzeni, że książka zawiera brutalne opisy, choć nie ma ich zbyt wiele, to jednak są bardzo dosadne i obrazowe, co może wywołać u niektórych przynajmniej problemy ze snem. Jednak nawet będąc bardzo czułym na takie treści, warto sięgnąć po tę książkę, gdyż jej wartość historyczna (w zakresie tematyki kryminalnej) i merytoryczna, jest ogromna. Należy jednak wziąć pod uwagę, że autor skupia się tutaj głównie na trudnym i żmudnym procesie dochodzenia do prawdy (nawet tej jedynie połowicznej), a nie na samym przebiegu zbrodni, jej okolicznościach oraz konsekwencjach. Jest to w głównej mierze książka poświęcona sprawcy/sprawcom, choć na szczęście nie brak w niej pełnego powagi szacunku dla rodziny Lyon.

„Ostatni trop” to naprawdę świetny reportaż. Wnikliwy ale również trudny, a mimo wszystko bardzo przystępny i przede wszystkim wciągający. Praca Bowdena ukazuje nie tylko sposób działania policji, ale również meandry ludzkiej psychiki, oraz niestety ludzką bezsilność wobec okrucieństwa. Mimo upływu lat, mimo społecznej świadomości, mimo mnóstwa gadżetów mających chronić nasze bezpieczeństwo takie historie jak ta nadal się zdarzają.

Ocena: 6/6

Żaneta Fuzja Krawczugo

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu POZNAŃSKIE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s