Opublikowany w ViridianaD

Martwy ptak – Maciej Kaźmierczak


Ostatnio trudno o dobry kryminał. Odnoszę wrażenie, że kolejne tytuły są powtarzalne, schematyczne, napisane bez pomysłu i polotu. Nawet, jeśli przy niektórych całkiem dobrze się bawię, to nadal szukam w nich „tego czegoś”. Czegoś, co wyróżni je spośród morza innych książek w tym gatunku. Czy odnajdę brakujące elementy dla świetnej powieści opartej o zbrodnię w „Martwym ptaku” Macieja Kaźmierczaka?

Gdy sięgałam po tę książkę, starałam się nie mieć wobec niej zbyt wysokich oczekiwań. Ponieważ znam dość dobrze miasto, w którym osadzone są losy bohaterów, stwierdziłam, że skupię się raczej na zabawie w odszukiwaniu miejsc opisywanych na kolejnych stronach lektury. Całą historię zamierzałam zostawić sobie jako tło. I o ile udało mi się znaleźć większość podanych w ksiażce lokalizacji, to kolejne wydarzenia wcale nie były jedynie uzupełnieniem tej mojej gry – stały się bowiem całkiem ciekawą podróżą przez śledztwo!

ówną bohaterką „Martwego ptaka” jest Laura. Studentka ASP i początkująca rysowniczka, która powoli zaczyna zarabiać na swojej sztuce. Dziewczynę fascynuje śmierć, jednak nie ta ludzka, która zawsze otoczona jest płaczem, rozpamiętywaniem i głośnym zastanawianiem się „dlaczego”. Laura przygląda się cichej, niezauważalnej wręcz śmierci ptaków. Kiedy więc w Łodzi dochodzi do kilku makabrycznych morderstw, Laura jest nimi wprost zahipnotyzowana… W usta ofiar sprawca wkłada bowiem martwe ptaki. Wydarzenia te prowokują młodą kobietę do odtwarzania na kartkach papieru odrażających scen i umieszczania tychże prac na Instagramie.

Komisarz Kyrcz i podkomisarz Szolc to para śledczych, którzy zajmują się sprawą zabójstw. Mimo podejmowanych działań, prawie nie posuwają się do przodu z jej wyjaśnieniem. Na dodatek mają niechcianych „pomocników” – reporterów „Tygodnika Bezpośredniego”, którzy także chcą dopaść mordercę, a przy okazji zarobić na zdjęciach ciał i podawaniu na stronie internetowej coraz to nowszych „sensacji” związanych ze śledztwem i działaniami nieznanego sprawcy.

W pewnym momencie dziennikarze „Tygodnika Bezpośredniego” zaczynają korzystać z uslug Laury. Aby ich artykuły nie zostawały usuwane z internetu ze względu na zbyt drastyczne fotografie – te zostają zastąpione przez realistyczne rysunki tworzone na zlecenie przez młodą artystkę. W ten sposób, chcąc nie chcąc, dziewczyna zostaje kolejną osobą związaną ze sprawą. Tym bardziej, że Laura tworzy portrety kolejnych ofiar mordercy!

Czy kariera Laury nabierze tempa, gdy jej prace staną się rozpoznawalne za sprawą mediów i głośnej, niesamowicie trudnej sprawy?
Czy dziennikarze „Tygodnika bezpośredniego” znajdą zab
ójcę szybciej niż policja?
Kto popełnia te wymyślne zbrodnie i dlaczego?
I co z tym wszystkim wsp
ólnego ma niejaki „Ptak”, który poprosił Laurę o namalowanie jego portretu w stroju wysadzanym piórami?

„Martwy ptak” to całkiem solidna dawka dobrego kryminału! Trzymająca w napięciu, wielowątkowa historia nie jest może czymś calkowicie odkrywczym, jednak ma w sobie pewną świeżość. Choć możemy domyślać się, kto jest sprawcą, czasem gubimy się w naszych ocenach, by po chwili znów mieć pewność kim jest zabójca. Ostatecznie i tak się przecież tego dowiemy…

Dodatkowym smaczkiem jest osadzenie całej historii w Łodzi i jej okolicach. Oczywiście, będzie to plusem dla osób mieszkających lub chętnie odwiedzających to miasto. Tych, których fascynuje jego brzydota i kontrastowość.

Jeśli chodzi o stronę techniczną wydania – nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Miękka oprawa ze skrzydełkami jest całkiem solidna, zaś okładka – piękna! Jasna, z wyraźnie zaznaczonym tytułem i przyciągającym wzrok zdjęciem. Kolejne strony wykonane są z dobrej jakości papieru.
Po pierwszym przeczytaniu nie widać żadnych ślad
ów użytkowania książki! A ta… Stworzona jest do przeczytania jej chociaż kilka razy. Na pewno całość fabuły będziemy widzieli inaczej, gdy cała historia będzie dla nas jasna. Czuję, że autor umieścił w niej kilka smaczków, których nie zauważamy, gdy pędzimy przez tekst za pierwszym razem!

Ocena: 6-/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MUZA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s