Opublikowany w Pomyluna

Kim dla Ciebie jestem? – Beata Majewska


Kim dla ciebie jestemOd kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z powieściami Beaty Majewskiej czy też Augusty Docher to przestałam być obiektywna. Jej historie i sposób, w jakim są przedstawiane sprawił, że zasiliłam grono jej fanów i teraz czytam wszystko, co tylko pojawi się na rynku. Może nie zawsze są to perełki, ale zdecydowaną większość powieści polecam znajomym, którzy zaczynają podzielać moje uwielbienie dla stylu i warsztatu pisarskiego autorki. Dziś będzie recenzja najnowszej książki, jaką napisała Beata Majewska, czyli „Kim dla ciebie jestem?”

Historia jest z pozoru prosta. Dwójka ludzi pochodzi z kompletnie innych światów i uczucie, jakie pojawia się między nimi nie miało prawa się pojawić. Patrick to młody milioner, który dorastał w luksusie i w takim świecie się obraca. Ma świetną pracę, narzeczoną i przysłowiowy złoty zamek. Susan z kolei to dziewczyna, która nie ma lekkiego życia. Matka jest narkomanką, ojca nie ma, no i można domniemywać, że wychowała ją ulica. Kompletny przypadek sprawia, że Susan i Patrick spotykają się w centrum handlowym. A co wydarza się później? Zdradzać tego nie będę, ale muszę napisać, że dzieje się sporo!

Jak już wspomniałam, nie jestem obiektywna, choć mocno się staram. Pozornie autorka nie wymyśliłam niczego nowego. Schemat bogatego mężczyzny i biednej dziewczyny jest niemal tak stary jak świat. Dla mnie ważne jest jednak wykonanie czy styl, w jaki zostało wszystko przedstawione i zaprezentowane. Mogę czytać po raz tysięczny podobną historię, ale o jednej powiem, że była wspaniała a o innej, że była koszmarkiem. Wszystko rozchodzi się o sposób. A sposób pani Majewska ma niesamowicie wciągający i pochłaniający. Ani się obejrzałam a już kończyłam, już dochodziłam do ostatniej strony! I zajęło mi to mniej więcej jeden dzień. W ten sposób określam jak bardzo mi się coś podoba. Jeśli potrafię przeczytać książkę w jeden dzień, to musi być świetna, bo nie można się od niej oderwać.

W całej historii jest jeden, wiodący wątek, którego nie będę tutaj zdradzać, ale który sprawia, że dwójka bohaterów powoli, powoli się do siebie zbliża i już nie są sobie tak obojętni. Zarówno Patrick jak i Susan znaleźli się poza swoimi strefami komfortu, czują się źle i nieswojo, a to z kolei prowadzi do czasem pochopnie podejmowanych decyzji. Każde z nich ma swój zestaw cech, ale autorka trzyma swoje asy w rękawie do samego końca i kiedy zbliża się koniec i czytelnik myśli, że wszystko zakończy się tak sobie, to nagle bach! Nietypowe cechy charakteru się aktywują i mamy powieść, która aż się prosi o kontynuację! Zanim zaczęłam czytać, to nie ukrywam, zerknęłam na recenzje innych osób. Wiele z nich była dosyć sceptycznie nastawiona na postać Patricka. Mnie on jednak całkiem podpasował, choć niektóre jego zachowania prosiły się o pomstę do nieba. To, co jest ogromnym plusem to nie idealizowanie bohaterów. Nie są ani dobrzy, ani źli. Są tacy ludzcy, każde ze swoimi wadami i zaletami.

Książki Beaty Majewskiej skradły moje serduszko i sięgając po historie przez nią napisane wiem, że nie będę się nudzić, nie będę marudzić ani się obrażać. Będę natomiast się smucić, uśmiechać, denerwować, płakać, bo na mnie jej książki tak działają. „Kim dla ciebie jestem?” to historia o dorastaniu, trudnych decyzjach, konsekwencjach swojego postępowania. Ale to przede wszystkim to opowieść o dwójce ludzi, którzy spomiędzy tłumu znaleźli właśnie siebie i się pokochali. Tylko czy dane im jest zaznać tego szczęścia? Wiadomo, że nie mogę tego zdradzić, dlatego gorąco Was zachęcam do poznania historii Patricka i Susan. Mam nadzieję, że spodoba Wam się równie mocno jak mnie!

Ocena +5/6

Pomyluna

Dziękuję Wydawnictwu JAGUAR za egzemplarz powieści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s