Opublikowany w Irrompible

Zaginiona Apteka – Sarah Penner


Sięganie ciągle po te same gatunki książkowe jest dobre, ale do czasu. Niedawno sama przekonałam się o tym, że co za dużo, to niezdrowo. Chcąc wyjść na moment ze strefy komfortu, zdecydowałam się dać szansę książce zupełnie innej niż te, po które zwykłam sięgać. Mój wybór padł na „Zaginioną aptekę” – historyczno-obyczajową mieszankę. Czy było warto?

 
„Zaginiona apteka” łączy historię aptekarki Nelli pochodzącej z XVIII-wiecznego Londynu, z losami żyjącej współcześnie mężatki Caroline Parcewell, która właśnie w stolicy Anglii miała spędzić rocznicę ślubu. Kobieta zmienia ostatecznie swoje plany i jedzie do Londynu sama. Włócząc się po mieście trafia na grupę pasjonatów historii, którzy wyławiają z odmętów Tamizy przedmioty pochodzące sprzed setek lat. Caroline dołącza do nich i udaje jej się znaleźć malutką buteleczkę z logo niedźwiedzia… pochodzącą z apteki Nelli. Caroline, którą od zawsze interesowała historia, postanawia dowiedzieć się skąd pochodzi ten przedmiot i tym sposobem zagłębia się w losy aptekarki. Trafia na trop tajemniczych zgonów, powiązanych z apteką pod numerem 3 przy Back Alley. Czym tak naprawdę zajmowała się Nella? Jak te wydarzenia pozwolą Caroline odnaleźć siebie i uporządkować swoje życie prywatne?
 
Nie mogę wyjść z podziwu, że jest to debiut autorki. W ogóle nie dało się tego odczuć. Przedstawiona przez nią historia jest spójna i logiczna, z czym często początkujący pisarze mają problem. Udało jej się nawet faktycznie połączyć ze sobą historię Caroline i Nelli, w co początkowo powątpiewałam. Co jednak najważniejsze, powieść wciąga czytelnika do swojego świata niczym wir. Sarah Penner świetnie odwzorowała XVIII-wieczny Londyn i jego atmosferę. Przenosząc się ze współczesności do tego planu czasowego, wyraźnie dało się odczuć różnicę klimatu. W książce co prawda brakuje kulminacyjnych momentów, ale mimo to niesamowicie wciąga. Lekturę przyspiesza i urozmaica również zastosowany przez autorkę podział na dwa play czasowe. Z reguły przeczytanie książki zajmuje mi kilka wieczorów, lecz tym razem wystarczyła kilkugodzinna podróż i jeszcze przed jej zakończeniem znalazłam się na ostatniej stronie powieści. Na docenienie zasługuje również sama fabuła „Zaginionej apteki”. Jest świeża, interesująca i nieprzewidywalna. Wybrana przez autorkę tematyka i zakres czasowy sprawiają, że książka jest niesamowicie klimatyczna i nawet nieco magiczna. To raczej nie najlepsza książka, jaką czytałam w moim życiu, ale prawdopodobnie jedna z najlepszych z tego gatunku.
 
Powieść Penner przykuła moją uwagę nie tylko nastrojową okładką czy zapowiadanym wątkiem historycznym. Nie mniejsze moje zainteresowanie wzbudził wątek farmacji. Z uwagi na moje wykształcenie, z sentymentem patrzyłam na nazwy roślin wykorzystywanych w lecznictwie, które pojawiają się raz po raz na kartach powieści. Miłą niespodzianką były również przepisy zamieszczone na końcu książki oraz opisy roślin wykorzystywanych jako trucizny. Wszystko to idealnie wprowadza w nastrój książki.
 
„Zaginiona apteka” to powieść nie dla wszystkich i to wcale nie dlatego, że jest w niej coś, co mogłoby komuś nie przypaść do gustu. To książka napisana przez kobietę, o kobietach i dla kobiet. To właśnie im bym ją polecała. Nawet jeżeli nie do końca przepadają za aptecznymi klimatami, wątkiem historycznym czy literaturą obyczajową. Powieść Penner ma w sobie coś takiego, że pod jakimś względem powinna zainteresować każdą z pań, bez względu na wiek i gusty czytelnicze. Już dawno nie czytałam książki w tym stylu, ale „Zaginiona apteka” rozbudziła mój apetyt na więcej. Liczę na to, że już niebawem doczekamy się kolejnej propozycji tej autorki.
 
Ocena: 5/6
 

Patrycja „Irrompible” Ratajczak

 
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu HARPERCOLLINS Polska
 
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s