Opublikowany w MariDa

Dziewczyna, która klaszcze – Tomasz Kozioł


„Dziewczyna, która klaszcze” Tomasza Kozła to książka o dość pokręconym opisie. Początkowo przed oczami jawi się sytuacja dość rzadka, bo ile razy w życiu zdarzyło Wam się usłyszeć, by w bliskim otoczeniu ktoś dostał niespodziewany spadek? Później trąci horrorem, bo jest opuszczony dom i nagły brak kontaktu ze światem. A gdyby tego było mało, na końcu opis sugeruje zjawiska paranormalne… a przynajmniej na tak zwany „pierwszy rzut oka”.  Jaki klimat dominuje w fabule?

Wyobraź sobie, że pewnego dnia dowiadujesz się, iż stałeś się właścicielem domu, który przez 25 lat stał niezamieszkały. Mało tego, jest to dom biologicznej matki. Sytuacja, którą chyba spokojnie można zakwalifikować do tych rzadkich. Właśnie taką niespodziankę los zgotował Adamowi, który dobrze wiedział, iż jest adoptowany. Choć tyle. Mężczyzna jedzie pod podany adres wraz z Mirkiem, przyjacielem. To, co zastają, budzi co najmniej niepokój.

„A może psychiatryk? Stary, rozejrzyj się. Idealna sceneria na wariatkowo. Wyobraź sobie, jak tu musi być nocą? Kiedy pada? Te wszystkie zapyziałe domy, mgła i ani jednej latarni. Na bank to nawiedzony psychiatryk. Może zrobisz interes na wynajmowaniu go na scenografię pod horrory?”

Jeśli ktoś lubi oglądać filmiki z nocnych wypraw poszukiwaczy przygód, będzie zafascynowany początkiem równie mocno, jak ja. Gdy główni bohaterowie docierają na miejsce, robi się baaardzo interesująco. Czas zwalnia. Autor poświęca wiele uwagi detalom, co daje wrażenie, jakby czytelnik był jednym z bohaterów – poczułam atmosferę miejsca dość mocno.

I to mi się bardzo podobało. Od początku czułam dreszczyk podniecenia, szybko obdarzając sympatią zarówno Adama jak i Mirka. Ponadto powolna akcja dała pole do porządnego nakreślenia ich sylwetek, co uznaję za kolejny plus. Ale nie mogę odmówić aury tajemniczości, która okraszała pozostałych, tak zwanych lokalsów. To dopiero była magia! Od początku zachodziłam w głowę, czy skrywane przez nich tajemnice to coś wytłumaczalnego czy wręcz nie z tego świata. Zadawałam sobie pytanie: w którą stronę to wszystko pójdzie?

Tak samo było z wieloma detalami, które podbijały atmosferę. Przykład? Liczne, zamknięte drzwi. Gdybym została odcięta od świata i nie mogła wybyć z opuszczonego od 25-ciu lat miejsca, prawdopodobnie nie myślałabym o niczym innym, tylko o niedostępnych pomieszczeniach. Bo co mogło się w nich znajdować, skoro w tych otwartych… i tutaj się zatrzymam! Myślałabym tym intensywniej, że byłabym zmuszona spędzić noc tuż obok nich. A jeśli dodać do tego tytułową dziewczynę, która klaszcze? WOW!

W tym wszystkim jest też pewna nieprzewidywalność, która w pewnym momencie staje się do rozgryzienia. Ale ciągle z tyłu głowy zapala się lampka, że nadejdzie chwila, gdy ta przewidywalność się skończy… i tak też się dzieje. Przychodzi bowiem moment, od którego dzieje się dość dużo. Gdyby to zekranizować, widzowie prawdopodobnie zapomnieliby o wszystkim dookoła. Bo zaczynają dziać się rzeczy, które wcześniej nie miałyby prawa. Automatycznie pojawia się więcej pytań, zarówno w głowach bohaterów jak i czytelnika.

A zakończenie? Nie powiem, spodziewałam się fajerwerków i obawiałam banału. A im bardziej się zbliżał, tym bardziej wzmagał się mój niepokój. Bo bardzo nie chciałam, by ta historia mnie zawiodła. I ciężko mi powiedzieć, czy tak się stało. Z jednej strony finał był dynamiczny, ale z drugiej coś mnie uwierało. Bo poniekąd moje przypuszczenia się spełniły. I chyba trochę to bolało. Ale więcej napisać nie mogę.

Ale mimo wszystko polecam, bo jest to dobrze napisana historia, która w prawdziwym życiu z niejednego zrobiłaby wrak człowieka. Autor dobrze oddał emocje, pozwalając odczuć specyfikę tej małej miejscowości. A jeśli jest szansa, polecam czytać w nocy, a nawet podczas burzy. Wówczas wrażenia są jeszcze mocniejsze!

Ocena: 5/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu UROBOROS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s