Opublikowany w Pomyluna

Pani z wieży – Magdalena Wala

Dni są coraz krótsze, bardziej leniwe, wiele osób zaczyna wpadać w powolny jesienno-zimowy letarg, z którego obudzi się dopiero na wiosnę, kiedy natura znowu będzie się odradzać. W takie wieczory najlepszym lekarstwem jest gorąca herbatka, kocyk i oczywiście książeczka. Należę do osób, które nie lubią zimy, nie lubią ponurych, jednokolorowych dni. Czytaj dalej „Pani z wieży – Magdalena Wala”