Opublikowany w Anate

Tristan Strong wybija dziurę w niebie – Kwame Mbalia


tristan-strong-wybija-dziure-w-niebie

Seria Rick Riordan Przedstawia jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i tak samo było tym razem. Od razu chciałabym zaznaczyć, że to jest bardzo mądra, wartościowa powieść, w której obok przygody, równie ważne jest przesłanie. Ale może od początku…

„Tristan Strong wcale nie czuje się silnym bokserem, odkąd jego przyjaciel zginął w wypadku autobusowym – uważa, że zawiódł Eddiego. Jedynym, co mu po nim zostało, jest dziennik, w którym Eddie zapisywał różne historie. Aby pozbierał się po tej tragedii, rodzice wysyłają go na wakacje na farmę dziadków w Alabamie, na co Tristan wcale nie ma ochoty.

Pierwszej nocy na wsi w jego sypialni zjawia się kleiste stworzenie, które kradnie dziennik Eddiego. Tristan ściga tę istotę – czy to naprawdę lalka? – i próbując wyrwać zeszyt z rąk złodziejki, przypadkiem wybija dziurę… i ląduje w Śródszlaku – groźnym miejscu z płonącym morzem, nawiedzonymi kościostatkami i żelaznymi potworami, które prześladują mieszkańców tego dziwnego świata.

Tristan trafia w sam środek walki, którą bogowie czarnoskórych Amerykanów, John Henry i Brat Królik, toczą resztkami sił. Jednak umowa z chytrym Anansim ma swoją cenę. Czy Tristanowi uda się uratować świat, zanim straci jeszcze więcej?

Tristan, o bardzo wymownym nazwisku Strong (silny) jest początkującym bokserem, Niestety, przeżył ogromną traumę. Na jego oczach ginie jego najlepszy przyjaciel, a on nie potrafi sobie z tym poradzić. Oczywiście, jak w każdej tego typu historii, zbawienny dla chłopca ma być wypad na wieś do dziadków. I tu zaczyna się cała przygoda. Tristan zostaje dosłownie wciągnięty w świat, który zna tylko z opowieści babci. Poznaje wielkich bohaterów z dawnych historii, które tak uwielbiał poznawać. Nie dane mu jednak jest nacieszyć się nowym towarzystwem, ponieważ zbliża się wojna i być może Tristan będzie potrafił przechylić szalę na korzyść głównych protagonistów. Tylko jest jeden szkopuł, nastolatek nie ma wcale ochoty pomagać komukolwiek, a najchętniej to wrócił by już do domu. I co teraz zrobić, kiedy wróg stoi pod bramami a Tristan strzela fochy? Zapowiada się ciekawa historia.

To opowieść o tym jak przezwyciężyć traumę i wielka stratę. Opowieść o emocjach, lęku i strachu. O wielkiej potrzebie zrozumienia i wybaczeniu. O tym jak trudno mówić nam o swoich emocjach, jak ciężko poradzić sobie w starciu z niewyobrażalną tragedią. Tristan chciałby być silny, silny jak jego ojciec i dziadek, silny jak jego nazwisko, ale jest tylko nastolatkiem i ciężko mu stawać w szranki z wieloletnią rodzinną tradycją. Nieoczekiwanie w tym niesamowitym nowym miejscu, do którego wpadł przez dziurę w niebie, znajdzie nowych, wspierających przyjaciół. Musi tylko dać szansę im, ale również sobie, a to nie jest wcale łatwa sprawa.

Bogowie Afroamerykanów- tego jeszcze nie było. Każdy zna mitologię słowiańską, grecką, rzymską, bogów hinduizmu czy chińskie smoki, ale wątpię, żeby ktoś miał do czynienia z amerykańskimi wierzeniami i opowieściami. Choćby z tego względu warto sięgnąć po tę pozycję. Dowiedzieć się kim był John Henry i jak ważną rolę odegrał, bóstwo Njame, czy Gumowa Mała- nie znamy tych historii o bogach i bohaterach. Chyba czas nadrobić braki, a okazja sama się nadarzyła.

Ocena 5/6

Anate

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu GALERIA KSIĄŻKI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s