Opublikowany w Fuzja

Kochamy Dinozaury – Matt Robertson


kochamy dinozaury„Nie tylko robale” to jedna z najukochańszych książek mojej córki. Ta świetna, pełna humoru i fantastycznych rysunków książka na dobre wkradła się do serduszka mojej pociechy i raz za razem powracamy do niej, by popatrzeć na ślimaki, pająki czy pszczółki. „Kochamy dinozaury” to druga książka autorstwa Matta Robertsona, która wizualnie doskonale komponuje się z poprzedniczką. Zawiera podobne ilustracje, mnóstwo arcyciekawych informacji i można się przy niej nieźle ubawić. Mamy je obie i nie możemy się doczekać, co też autor może jeszcze wziąć na warsztat – od teraz bierzemy to w ciemno.

Książka podzielona jest na kilka krótkich (dwustronna rozkładówka) rozdziałów, poprzedzonych mini wstępem oraz klasyczną już listą zasad. Pierwszy rozdział opowiada o drapieżnikach, kolejny o łagodnych gigantach, następnie mamy tyranozaura, liściożerców, pancerne dinusie, dromeozoaury, skamieliny, dinozaurzątka, i na zakończenie dinozaurzy wyścig, trochę ciekawostek o stworzeniach, które zamieszkiwały naszą planetę wespół z dinozaurami, a także galerię słynnych dinozaurów. Treści mamy tu chyba nieco mniej niż w „Nie tylko robale”, ale w zasadzie to taka książka, której wcale nie trzeba czytać, bo jej konstrukcja wręcz skłania do snucia opowieści i rozmów z dzieckiem na temat tego, co widzi na obrazkach. A samą treść można czytać fragmentarycznie i wplatać ją w fantazyjne bajanie.

259166331_924930474795867_1075245443020303304_n

Nawet jeśli macie przekonanie, że o dinozaurach powiedziano już bardzo, bardzo dużo i wszystko to wiecie, to jestem pewna, że jeśli nie treść, to forma tej książki Was bardzo uwiedzie. Wspaniale spędza się przy niej czas z dzieckiem. Za każdym razem można w niej odnaleźć coś nowego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że jest bardzo kolorowa i wesoła. Myślę, że można pokazać ją już dwuipółlatkowi, większość trzylatków spokojnie skupi się również na treści, a starsze dzieci będą z niej garściami czerpać wiedzę.

„Kochamy dinozaury” to kolorowa i wesoła lektura, która naprawdę może zaskoczyć. Autor postawił na wypełnienie jej oryginalnymi ciekawostkami. Na stronach dużo się dzieje, dzięki czemu tak samo dobrze się ją czyta i ogląda. To po prostu istna skarbnica wiedzy i zabawy. Polecam nie tylko małym miłośnikom tych fantastycznych istot.

Ocena: 6/6

Żaneta Fuzja Krawczugo

Za książkę do recenzji dziękuje wydawnictwu PAPILON PUBLICAT

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s