Opublikowany w Pomyluna

Już nie chcę być człowiekiem – Pieter van Os


juz nie chce być człowiekiemW tym roku często sięgam po literaturę opartą na czyichś wspomnieniach i przeżyciach z czasów II Wojny Światowej.  Szczególnie ciekawią mnie doświadczenia byłych więźniów z obozów koncentracyjnych, bo są one dla mnie najgorszym wytworem nazistów i największym dowodem okrucieństwa.

By historia nigdy się nie powtórzyła, każdy powinien, choć raz sięgnąć po tego typu literaturę. Z ciekawością przejrzałam nowości wydawnicze Wydawnictwa Poznańskiego, które wydaje serię reporterską, „Rzeczywistość wciąga bardziej niż fikcja” i trafiłam na książkę autorstwa Pietera van Osa, „Już nie chcę być człowiekiem. Historia o przetrwaniu Zagłady”. Co więcej dodawać, pomyślałam, że muszę przeczytać.

Autor jest niderlandzkim dziennikarzem, który pierwszy raz zetknął się ze skróconą historią Marilki Schlafer za sprawą jej wnuka, Amira. To zainspirowało go do wyruszenia w podróż w przeszłość i w głąb Polski, by poznać drogę, jaką przeszła główna bohaterka jego reportażu. Mala Rywka Kizel urodziła się w rodzinie ortodoksyjnych Żydów, z surowymi regułami, a która wyglądem bardziej upodabniała się do Aryjczyków. Dzięki właśnie swojej urodzie typowej dla „czystej krwi”, znajomości języka niemieckiego, młodej, bo niespełna dwudziestoletniej dziewczynie udało się uniknąć śmierci, obozu koncentracyjnego i w miarę spokojnie przeżyć wojnę. Uciekła z getta, zmieniła nazwisko, stała się folksdojczką i zamieszkała u fanatycznych nazistów. Brzmi jak scenariusz ciekawego filmu, prawda?  Można by nawet powiedzieć, że to takie „Oszukać przeznaczenie”.

Jak oceniam tę książkę?

Przede wszystkim, zdawałam sobie sprawę, że jest to reportaż. Ciężko, więc w tego rodzaju literaturze znaleźć coś fabularnego. Autor wyruszył w podróż śladami Mali, po przeczytaniu jej rękopisu, po osobistych spotkaniach i wywiadach z nią, a to, co udało mu się zebrać, cały materiał, chciał upchnąć w jednej książce. Informacji jest cała masa, momentami zapominałam wręcz, o czym czytam, bo temat tak odszedł od tego pierwotnego. Gdyby autor skoncentrował się wyłącznie na przeżyciach Mali, to nie wiem nawet czy ta książka miałaby trzysta stron, a liczy sobie niemal pięćset. Wątki poboczne, choć ciekawe, to jednak odciągały moją uwagę od Mali. Nie zrozumcie mnie jednak źle, że tylko krytykuję, bo jednocześnie jestem pod ogromnym wrażeniem zebranych informacji, które udało się zebrać panu van Osowi. Widać u niego rzetelne dziennikarstwo, nie odpuszczał, drążył i szukał, aż napisała niniejszym reportaż.

Niesamowicie spora ilość informacji, dużo dat, nazwisk i wydarzeń, które autor naprawdę, moim zdaniem, chciał upchnąć jak najwięcej, wcale nie sprawiały, że czytało mi się tę książkę dobrze. Wręcz przeciwnie. Ze wstydem muszę przyznać, że czytałam ją ze trzy tygodnie. Bo nie dawałam rady przeczytać więcej jak kilka stron dziennie. A bardzo rzadko mi się to zdarza. Zwykle książki pochłaniam w ciągu kilku dni.

Gdyby tak jednak wywalić wszystko to, co niepotrzebne….

Książka opowiada prawdziwą historię, prawdziwej kobiety, która przeżyła piekło wojny, choć udało jej się ominąć szerokim łukiem obóz koncentracyjny. Nie zmienia to jednak faktu, iż okrucieństwo drugiej wojny zmieniło jej postrzeganie na świat. Nie ulega wątpliwości, że jest to historia szczególna, wzruszająca i obnażająca tamte czasy. Mala wykazywała się ogromną odwagą i chęcią przetrwania a to pozwoliło jej cieszyć się późniejszym życiem.

„Już nie chcę być człowiekiem” to książka trudna, nie tylko ze względu na ogromną ilość informacji, ale przede wszystkim ze względu na tematykę. Czasy wojny, gdzie ginęły miliony, nie są łatwe do opowiadania przez tych, co przeżyli. Oni chcą o tym najczęściej zapomnieć, żyć przyszłością. Dlatego tak ważne jest, by historie, takie jak ta od Mali, nie została pominięta i zapomniana. Polecam Wam sięgnąć po tę książkę. Wzrusza, skłania do refleksji i jest ciężka w odbiorze, ale taka właśnie musi być. Przy okazji można dzięki niej poznać fakty, o których w szkole się nie uczy. Czytałam ją długo, niejako się przy niej męczyłam, ale wyniosłam w niej wiele cennych lekcji. Mam nadzieję, że będziecie mieć podobne odczucia, kiedy po nią sięgniecie.

Ocena 4/6

Pomyluna

Dziękuję Wydawnictwu POZNAŃSKIEMU za egzemplarz książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s