Opublikowany w MariDa

Oni – Joanna Opiat – Bajorska


OniDługie wieczory to świetna okazja do obejrzenia czegoś pod kocykiem, bądź sięgnięcia po coś do czytania. Szczególnie gdy za oknem prószy śnieg i człowiek marzy o ciepełku. I w ten oto sposób poznałam historię Kosmy, głównego bohatera książki Joanny Opiat-Bojarskiej. „Oni” to thriller przez który się płynie.

Wyobraź sobie, że wieczorową porą do drzwi puka policja, by zabrać bliską osobę na komisariat, nie podarowawszy chwili na pożegnanie ani wyjaśnień. Dokładnie w takiej sytuacji znalazł się Kosma; mężczyzna, który nie do końca radzi sobie z rzeczywistością, postrzegając ją nieco inaczej. Kosma cierpi bowiem na autyzm. Nie rozumie wielu zwrotów i nie odnajduje się wśród obcych. Jako że mieszkał z ojcem sam, a o zatrzymaniu i oskarżeniu o morderstwo wiedzą media, sprawa jest dla naszego bohatera bardzo trudna. Czy jego ojciec naprawdę jest mordercą? Jak sobie poradzi?

Choroba Kosmy to wątek, który bardzo mocno koncentrował na sobie moją uwagę. Osobiście nie znam osoby cierpiącej na autyzm, jednak jeśli opisy autora ukazują prawdę choć w połowie, osoby takie mają naprawdę pod górkę. I nasuwa się kolejne pytanie… Na ile jest prawdy w tym, że nasz bohater naprawdę byłby w stanie walczyć o wyjście ojca na wolność. I na ile jego przedstawione poczynania są prawdopodobne.

A skoro wspomniałam już o oskarżonym… cały wątek przedstawiony został bardzo przystępnie, jak i cała reszta. Wszystko było łatwe do przyswojenia a słownictwo w pełni zrozumiałe. Jednak niektórzy mogą mieć problem o to, że śledztwo klimatem bardziej przypomina obyczajówkę niż kryminał. Ja osobiście nie miałam z tym problemu, ale zdaję sobie sprawę, że znajdzie się wiele osób, którym ten drobny szczegół będzie przeszkadzał, więc warto o tym wspomnieć.

I w zasadzie ciężko wymienić cokolwiek, co by się wyróżniało – oprócz wspomnianego już wątku autyzmu. „Oni” to coś, co czyta się samo i co warto zabrać ze sobą na wakacje. Nie znajdziecie w niej jednak zbyt wielu zwrotów akcji. Wręcz miałam trochę żal do autorki, że z niektórymi zwlekała zbyt długo. Wiecie… lada moment jakaś ważna informacja ma ujrzeć światło dzienne, ale autorka zmienia zdanie i postanawia potrzymać nas w niepewności nieco dłużej. Rozumiem ten zabieg, ale jeśli trwa to zbyt długo, zaczyna się przewracać oczami.

Bohaterowie również nie byli jacyś wybitni. Na tym polu panowała przeciętność, CHOĆ mnie to akurat nie przeszkadzało. Patrząc na nich z perspektywy całości, stworzyli coś, co czytało mi się bardzo przyjemnie. Brakowało mi czegoś, co umiliłoby długi wieczór i właśnie to dostałam. Przyjemną opowieść, która nie wymagała ode mnie skupienia.

A samo zakończenie? Jeśli mam być szczera, trochę mnie zaskoczyło. Tak samo retrospekcja, która ujawniała, co wydarzyło się te 19 lat wcześniej. Oba wątki uświadamiają, jak bardzo życie może nas zaskoczyć i to w najmniej spodziewanym momencie. Niekoniecznie na plus.

Czy polecam? Mimo wszystko tak. Historia sama w sobie ciekawa i na pewno zostanie w mojej pamięci. Układy, układziki, tajemnice. To co zostało opisane może spotkać każdego z nas i to jest najbardziej przerażające. Uświadomienie sobie tego całkowicie zmienia spojrzenie na treść. Bo „Oni” to scenariusz, który może wydarzyć się w każdej chwili.

Ocena: 5/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu SŁOWNE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s