Opublikowany w ViridianaD

Kufer Tajemnic – Anna Bichalska


kufer-tajemnicJakiś czas temu, gdy przeżywałam gorsze chwile, w moje ręce wpadła książka „Wzgórze niezapominajek” autorstwa Anny Bichalskiej. Szczerze mówiąc, nie pamiętam dokladnie jaką historię zawierała, jednak pozostawiła we mnie ślad. W momencie czytania była dla mnie ważna i nadal czuję ciepło blisko serca, gdy o niej wspominam. Dlatego, gdy stanęłam przed możliwością zapoznania się z jedną z kolejnych książek pani Anny, nie zastanawiałam się ani minuty. W ten sposób trafił do mnie ‚Kufer tajemnic”.

Przyznam, że wydanie nie jest najlepszej jakości. Okładka, choć wizualnie bardzo ładna, szybko zaczęła się rozwarstwiać, a rogi zaginać (mimo, że nie nosiłam jej w torebce, a w domu przechowywałam ją tak, jak inne książki). Klejenie jest mocne, ale kartki wydają się być dość nietrwałe, łatwe do przypadkowego naddarcia i podatne na zabrudzenia. Na szczęście litery są wyraźne, a czcionka odpowiednio dostosowana do czytania.

Treść. Oj, aż zakręciło mi się w głowie! Tytułowy „kufer tajemnic” kryje w sobie pewne przedmioty. Leżą w nim od wielu, wielu lat. Dawniej często dotykane, wyciągane na dzienne światło, od lat tkwią na strychu domu Magdaleny. Gdy kobieta odkrywa ozdobną skrzyneczkę, dowiaduje się, że to, co w niej znalazła, należało niegdyś do niejakiej Stefanii. Kim była? Co się z nią stało? Czemu porzuciła rzeczy, które wydawały się być cennymi, jednak niekoniecznie pod względem finansowym, pamiątkami? Powyższy wątek jest tym głównym, prowadzonym dwutorowo. Historię Stefanii poznajemy zarówno z jej opowieści, gdy cofamy się do czasów jej młodości, oraz dzięki Magdalenie, która próbuje rozwikłać tajemnice nieznajomej kobiety z przeszłości i poznaje ją poprzez opowieści mniej lub bardziej obcych ludzi czy artykuły ze starych gazet. Oprócz historii Stefanii mamy tu inne, wcale nie mniej ważne wątki. Sama Magdalena boryka się bowiem z pewnymi życiowymi problemami, a odkrywając sekrety Stefanii, zauważa, że i jej rodzina ma swoje tajemnice.

Książkę „Kufer tajemnic” czytało mi się dobrze. Powieść pani Anny Bichalskiej była napisana zgrabnie i dość wciągająco. Na lekturę poświęciłam cztery czy pięć wieczorów. Przyznaję jednak, że drażniły mnie pewne powtórzenia treści, które nie wnosiły nic nowego dla sprawy, a troszkę mnie rozpraszały i drażniły, gdyż wiedziałam, że muszę przeczytać te dodatkowe zdania, nim dowiem się czegoś odkrywczego, nowego. Początkowo też ilość wątków była, oczywiście w mojej ocenie, zbyt duża, jednak przymknęłam na to oko i starałam się skupiać na tym, co interesowało mnie najbardziej. Cóż, podzielenie tych historii na dwie oddzielne książki nie byloby wcale lepsze.

„Kufer tajemnic” nie przypadł mi do gustu tak, jak „Wzgórze niezapominajek”, jednak z sentymentu potraktowałam tę książkę lepiej, niż gdybym nie znała tej wcześniejszej powieści. Polecam ją tym, którzy kupują bądź wypożyczają kolejne książki autorki, oraz osobom, które lubią zatapiać się w tajemnicach sprzed lat.

Ocena: 4-/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu HARPERCOLLINS Polska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s