Opublikowany w Fuzja

Ścigając zło – Małgorzata i Michał Kuźmińscy


scigajac-zlo-rozmowy-o-zbrodni-sledztwie-i-karze‘Ścigając zło” to trochę taka książka dla każdego. Każdy rozdział może stanowić odrębną opowieść, i choć wszystkie razem składają się na jeden projekt, to osobno czyta się je zdecydowanie lepiej przede wszystkim przez wzgląd na to, że poprzez wywiady wyraźnie widać zmianę narracji, tonu oraz sposobu budowania opowieści.

Bardzo dobrze, że na pierwszy ogień idą dość frywolne i luzackie opowiastki policjantów, których kariery sięgają zamierzchłych czasów przełomu systemu policyjnego (czyli przejście z milicji do policji). Pozwala to na spokojne wejście w klimat. Mało tu groteski, a więcej rozrywki i sensacji, dzięki czemu kolejni bohaterowie książki z automatu stają się czytelnikom bliżsi.

„Ścigając zło” to nie jest jakieś totalne novum na rynku. Starczy przywołać niedawną książkę Ziębińskiego pod tytułem „Kroniki zbrodni” – tamta książka, choć napisana w innej konwencji, poruszała podobne kwestie. Nie mniej jednak to właśnie „Ścigając zło” stanowi pełne kompendium, które w znacznym stopniu wyczerpuje temat true crime. Na ten projekt składają się zapiski rozmów z policjantami, prokuratorem, medykiem sądowym, antropologiem, pracownikiem służby więziennej oraz biegłą psycholog. Książkę po brzegi wypełniają anegdoty, fakty z zakresu danej dziedziny, opowiastki straszne i śmieszne oraz niekiedy odpowiedzi na pytania dotyczące życia prywatnego. Wiele z nich się uzupełnia. Prokurator prezentuje swój pogląd na policjantów, medyk sądowy wypowiada się o prokuratorach oraz policjantach oraz ich pracy – dzięki czemu z całości lektury wyłania się obszerny obraz tego, jak trudnym zadaniem jest praca po jasnej stronie mocy, oraz tego jak cienka jest granica między nią a stroną ciemną.

Przyznaję, że to książka fascynująca. Jestem pewna, że każdy z rozdziałów można by rozwinąć tak, by stworzyć na ich podstawie kolejne obszerne prace, które również znalazłyby swoich odbiorców wśród czytelników. Jedynym mankamentem jest dla mnie chyba ilość wiedzy skumulowana na stosunkowo niewielkiej liczbie stron. Czytając wywiad chociażby z medykiem sądowym można odnieść wrażenie, że dostajemy naprawdę maksimum wiedzy, rozłożonej na zbyt małą liczbę pytań – jednak, tak naprawdę czytając tę książkę w ciszy i bez pośpiechu można sobie z powodzeniem wszystko poukładać.

Jestem zachwycona tym projektem i muszę przyznać, że bardzo chętnie poznałabym jeszcze bardziej obszerne odpowiedzi na zadane przez Kuźmińskich pytania. Myślę, że po spotkaniu z tą lekturą można odczuwać dwojakie emocje – w równym stopniu satysfakcję i niedosyt. Nie można jednak zaprzeczyć, że to książka ważna na naszym rynku. Mam nadzieję, że znajdzie ona szerokie grono odbiorców, bo jeśli dobre się sprzeda, to tematyka książek true crime ma szanse na dłuższy czas rozgościć się na naszym ojczystym rynku literackim.

Ocena: 6/6

Żaneta Fuzja Krawczugo

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu PUBLICAT

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s