Opublikowany w Irrompible

Wybacz mi, Leonardzie – Matthew Quick


wybacz-mi-leonardzie„Wybacz mi, Leonardzie” to najnowsza książka autora „Poradnika pozytywnego myślenia”. Co prawda wspomnianej powieści nie miałam okazji przeczytać, ale wiem, że jest szalenie popularna i że jej ekranizacja zdobyła Oscara. Wszystko to sprawiło, że zapragnęłam poznać twórczość autora. Dlaczego by nie zacząć od jego najnowszej książki? Czy „Wybacz mi, Leonardzie” stanie się równie sławna co kultowy „Poradnik pozytywnego myślenia”?

Leonard w dzień swoich osiemnastych urodzin… pakuje prezenty dla kilku istotnych w jego życiu osób. W jednym z pakunków znajduje się rewolwer jego dziadka z czasów wojny. Tak wyposażony, chłopak zamierza pójść do szkoły i skończyć z jednym kolegów, a następnie strzelić do samego siebie. Książka opowiada o problemach z jakimi się zmaga, o jego poczuciu bycia niezrozumianym i innym, a także o tym, co sprawiło, Leonard że chce posunąć się do tak ostatecznego kroku.

„Wybacz mi, Leonardzie” jest książką przeznaczoną dla nastolatków, chociaż uważam, że to osoba dorosła lepiej zrozumie jej przekaz. Główny bohater ma mimo wszystko 18 lat, a nie 14 czy mniej, więc jego wypowiedzi są dojrzałe i mądre, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że są zbyt dojrzałe, jak na jego wiek. Z tego względu nie polecałabym tej powieści osobom znacznie od niego młodszym, chyba, że przeczytaliby książkę teraz i wrócili do niej za parę lat z innym nastawieniem.

Niezbyt wiele jestem w stanie powiedzieć o fabule, ponieważ stanowi ona tło do rozmyśleń głównego bohatera. W tym konkretnym przypadku nie jest to akurat żadna wada. Wprowadzenie jakichkolwiek dodatkowych wydarzeń, byłoby bezcelowe. Pod tym, jak i wieloma innymi względami „Wybacz mi, Leonardzie” mocno przypomina mi „Trzynaście powodów”. W książce, jak i serialu przyglądamy się co spowodowało, że główna bohaterka popełniła samobójstwo. Niemal identycznie jest w powieści Quicka. Wszelkie przytoczone wydarzenia miały na celu jedynie pokazać jaką osobą jest Leonard, a także dlaczego chce zabić kolegę ze szkoły, a następnie siebie.

Nie do końca przepadam za powieściami dla młodzieży, bo najczęściej przedstawione w nich problemy są błahe. Co innego, jeśli chodzi o historię Leonarda. Ten chłopak faktycznie nie ma w życiu lekko. Brakuje mu znajomych wśród rówieśników, jest samotny i w zasadzie od dzieciństwa jest pozbawiony wszelkiej uwagi ze strony rodziców. Nie wspominając już o jego największym problemie, którym jest… tego dowiecie się z lektury powieści Quicka. Zapewniam jednak, że chłopak zmaga się ze zdecydowanie poważniejszymi problemami niż zerwanie z dziewczyną po dwóch dniach bycia razem, jak to bywa w powieściach dla nastolatków.

Ciekawym, choć w mojej ocenie zbędnym zabiegiem było wprowadzenie przypisów. W porządku, gdyby były to one w tradycyjnej formie, nie byłoby się do czego przyczepić. W „Wybacz mi, Leonardzie” przypisy zamiast pokrótce wyjaśniać pewne kwestie, niekiedy są wręcz odrębnymi historiami czy wspominkami. Nie do końca przypadło mi to do gustu. Nie dość, że przez zagłębienie się w treść przypisu, zapominałam co działo się we właściwej powieści, to jeszcze sama ich lektura była dość niekomfortowa. Były one napisane drobniutką czcionką i potrafiły zajmować pół kartki, a niekiedy przechodzić na kolejną stronę. Chyba nie muszę wyjaśniać jak mocno utrudniało to lekturę.

„Wybacz mi, Leonardzie” nie do końca wpisuje się w mój gust czytelniczy przez co nie stanie się moją ulubioną książką, jednak patrząc zupełnie obiektywnie nie widzę w niej zbyt wielu wad. Jest dokładnie taka, jaka powinna być dobra powieść dla młodego pokolenia zawierająca drugie dno. Brak w niej zawiłych opisów, przesadnie wyszukanego słownictwa czy skomplikowanego stylu. Jest napisana w ciekawy sposób, czyta się ją szybko i przyjemnie, a zarazem uczy — pokazuje w jakimi problemami zmagają się nastolatkowie, a także jak sobie z nimi poradzić.

Ocena: 4/6

Patrycja „Irrompible” Ratajczak

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu BUKOWY LAS

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s