Author Archives: Martycja

Szamańskie Tango – Aneta Jadowska

Szamańskie tango, czyli (prawie) bezpośrednia kontynuacja Szamańskiego bluesa i drugi tom cyklu Szamańskiego to książka dualna, nie odbiegająca jednak zbytnio charakterem od pierwszej powieści dotyczącej przygód Witkaca. Cierpi więc na podobną przypadłość co poprzedniczka, z tym że o ile w Szamańskim bluesie to właśnie pierwsze rozdziały stanowiły najmocniejszy punkt lektury, to Tango początkowo wchodzi tak jak dzieciom wchodzi szpinak albo brukselka – czyli dość opornie. Na całe szczęście później jest już tylko lepiej. Czytaj dalej

Reklamy

1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej

Kto nie lubi muzyki, czyli najpiękniejszych drgań cząsteczek powietrza, niech podniesie rękę! Mało jest takich osób, prawda? Ale słuchanie płyt to nie jedyna forma obcowania z muzyką. Można jej słuchać, ale można też o niej czytać. Przykład? Czytaj dalej


Socjopaci są wśród nas – dr Martha Stout

Rzadko, naprawdę rzadko zdarza mi się mieć wielką niechęć do książki. Niechęć tak wielką, że mam ochotę rzucać nią o ścianę, do czasu aż nie będę miała dość. Czy to znaczy, że jestem bez sumienia? Że jestem socjopatą? Któż to wie. Fakt faktem, książka o której dziś napiszę wywoływała u mnie takie odruchy, że prawie zaczynałam rwać z głowy swoje ukochane włosy na myśl, że muszę siąść i czytać te głupoty. Ta recenzja będzie popularnym hejtem. Przygotujecie się! Czytaj dalej


Małżeństwo z odzysku – Agata Przybyłek

Komedia małżeńska? Powieść obyczajowa? Może jednak komedia romantyczna? O „małżeństwie z odzysku” nie da się powiedzieć jednoznacznie, do której grupy książek się zalicza. Jedno jest pewne – to opowieść o życiu, które jest przecież nieprzewidywalne, czasem wyciska z oczu łzy rozpaczy, czasem zaś budzi niepohamowany śmiech! Czytaj dalej


Wyniki konkursu wrześniowego!

Widzę, że polubiliście moje zagadki, więc przez jakiś czas będę je zadawać 😉 A teraz, żeby już nie przedłużać, podaję prawidłową odpowiedź oraz zwycięzcę 🙂 Czytaj dalej


Zygmuncie, i kto tu rządzi? – Grażyna Bąkiewicz

Zdarzyło Wam się kiedyś zastanawiać, jakby to było, gdyby dało się przenieść w czasie? Na parę godzin znaleźć się w innej epoce, podsłuchać rozmowy Twardowskiego czy spróbować jakiejś dawnej strawy. Jestem pewna, że przynajmniej raz daliście się ponieść takim myślom. Grażyna Bąkiewicz nie jest wyjątkiem i wydała nawet książkę. Przeniosła swoją wizję na papier. Czytaj dalej


Chwila zapomnienia lady Eve – Grace Burrowes

Wydawnictwo Amber przez ostatnie kilka miesięcy wydaje wznowienia chyba wszystkich swoich romansów, w nowych, nie zawsze ładniejszych, ale z pewnością bardziej nowoczesnych, okładkach. Prawdopodobnie właśnie o te okładki się rozchodzi. Ja, jako miłośniczka tego gatunku lubię czasem poczytać o naiwnych miłostkach. Boli mnie jednak fakt wydawania czegoś, co już kiedyś było, a teraz jest w lepszym opakowaniu, bo dla przykładu mam pierwsze wydanie Harry’ego Pottera, ale podobają mi się te nowe, kolorowe. Czytaj dalej


Po lekcjach w kucyku – Teko Tanaka

Mangę kupiłam, bo główny bohater jest studentem, a to że bohaterka jest w liceum nie przeszkadzało mi aż tak bardzo, bo protagonista, to jednak student 😛 Poza tym tytuł jest cudaczny, więc tym bardziej zaciekawił mnie komiks, a opis „licealistka musi za karę pomagać mangace”, dodatkowo zachęcił mnie do wydania tych 20 złotych 😉 Czytaj dalej


Konkurs wrześniowy

Zaraz nam się miesiąc skończy, a tu konkursu brak! Już naprawiam ten rażący błąd z mojej strony i zapraszam do spróbowania swoich sił w kolejnej zabawie 😉 Czytaj dalej


Liberty. Jak zostałam szpiegiem – Andrea Portes

Czy wam też w tym tytule brakuje spójnika: „czyli” ? To miała być opowieść o młodej, ambitnej dziewczynie, która wytrwale próbuje odnaleźć swoich zaginionych rodziców. Niestety, Paige Nolan zwana Liberty, woli szukać miłości w majtkach facetów. Ta książka jest napisana w specyficzny sposób, który nie każdemu odpowiada. Andrea Portes cały czas zwraca się bezpośrednio do czytelnika ustami Paige. Zadaje retoryczne pytania, które ewidentnie oczekują na odpowiedź, co na początku może się wydawać ciekawym zabiegiem, a finalnie strasznie drażni. A drażniących rzeczy jest tutaj sporo. Czytaj dalej