Opublikowany w Pomyluna

Na krawędzi wszystkiego – Jeff Giles

Wiecie co mnie ostatnio przeraziło? Że mamy połowę listopada, a w galeriach handlowych i na ulicach zaczynają pojawiać się świąteczne dekoracje, ozdóbki, prezenty… byle tylko przypomnieć, że święta za pasem! Już w październiku ta głupia moda daje czasem o sobie znać, ale mnie najbardziej w tym wszystkim wkurza to, że przesz takie akcje nie mam w ogóle ochoty na święta! Niemniej jednak w tematach około świątecznych pozostanę, a konkretnie w pogodzie. Pogoda w zimie powinna być mroźna, powinno walić śniegiem tak, że szkoły powinny być pozamykane, mróz szczypać w i tak już czerwone nosy, a dzieciaki powinny lepić bałwany i robić orzełki na śniegu. Czytaj dalej „Na krawędzi wszystkiego – Jeff Giles”

Reklamy