Opublikowany w Martycja

Za kilka demonów więcej – Kim Harrison

Rzadko kiedy się zdarza, abym przeczytała powieść w roku jej wydania. Tym razem nie postąpiłam inaczej, więc piątą część serii „Zapadlisko” przeczytałam rok po polskiej premierze. Całe szczęście, że napisałam recenzję poprzedniej części, dzięki temu przed „Za kilka demonów więcej” przypomniałam sobie, na czym mniej więcej zakończyła się historia i o co w ogóle w niej chodziło 😉 Czytaj dalej „Za kilka demonów więcej – Kim Harrison”

Reklamy
Opublikowany w VampDark

Wzlot i upadek D.O.D.O. – Neal Stephenson, Nicole Galland

Niekiedy bywa tak, iż na podstawie samej okładki nie potrafię określić tak na sto procent, że daną pozycję chcę przeczytać. Czasem okładka jest do tego stopnia zachwycająca, iż jedynym możliwym krokiem jest dotarcie do kasy i kupienie nowego cudeńka. Czasem okazuje się, iż brzydka okładka była bardzo myląca i skrywała w sobie magiczną treść. Niekiedy jest także tak, iż piękna oprawa zawierała okropną historię (a raczej źle napisaną). Kiedy ten wstęp jest już za nami, zadajmy sobie pytanie: Co można powiedzieć o okładce Wzlotu i upadku D.O.D.O? Czytaj dalej „Wzlot i upadek D.O.D.O. – Neal Stephenson, Nicole Galland”

Opublikowany w Laures

Poklatkowa rewolucja – Peter Watts

Wyobraźmy sobie statek kosmiczny lecący przez galaktykę z zadaniem budowania wrót międzygwiezdnych dla przyszłych pokoleń. Jego podróż jest zaplanowana na wiele milionów lat, aż do odwołania. Wszystkim kieruje sztuczna inteligencja zwana Szymp. Wszelkie procedury i obliczenia wykonywane są przez ten główny komputer. Jednak biorąc pod uwagę, że jest to tylko maszyna zaprogramowana na dane, możliwe do przewidzenia okoliczności, misja ta jest wspomagana przez żywych ludzi. Czytaj dalej „Poklatkowa rewolucja – Peter Watts”

Opublikowany w Fuzja

Czerwony śnieg – Chris Ian R. MacLeod

Wampiry są istotami, dość mocno wyeksploatowanymi w popkulturze. Jednak wciąż znajdują się twórcy, którzy czerpią garściami z ich historii i postanawiają spisać dzieje wampiryzmu, jeśli nie na nowo, to chociaż innymi tropami. „Czerwony śnieg” autorstwa Iana R. MacLeoda to jedna z takich opowieści, traktująca o przemierzaniu epok i posiadająca wyraźny nostalgiczny nastrój, a jednak bardzo współczesna i trafiająca do czytelnika. Czytaj dalej „Czerwony śnieg – Chris Ian R. MacLeod”

Opublikowany w Martycja

Za garść amuletów – Kim Harrison

Często zdarza mi się przeczytać książkę kilka lat po premierze, bo albo nie nadążam z czytaniem (kupuję kilka książek i komiksów miesięcznie), albo zwyczajnie preferuję inny tytuł w danym momencie. Tym razem to nie ja opierdzielałam się z czytaniem. Tym razem, to wydawca postanowił poczekać z wydaniem czwartej części serii Zapadlisko 7 lat, SIEDEM! Czytaj dalej „Za garść amuletów – Kim Harrison”

Opublikowany w Fuzja

Cesarz ośmiu wysp – Lian Hern

Jedną z kilku cech, które w sobie lubię jest literacka otwartość. To dzięki niej wciąż sięgam po różne gatunki literackie; zdobywam nowe doświadczenia i rozwijam się; ale przede wszystkim poznaje historie, których być może na pierwszy rzut oka nie chciałabym poznać. Właśnie ta otwartość wraz z idącą za nią ciekawością, sprawiły, że sięgnęłam po „Cesarza Ośmiu Wysp”. Czytaj dalej „Cesarz ośmiu wysp – Lian Hern”

Opublikowany w Fuzja

Człowiek, który spadł na ziemię – Walter Tevis

czlowiek-ktory-spadl-na-ziemieCzłowiek, który spadł na ziemię to klasyka gatunku science fiction i choć dla współczesnego czytelnika może być dość archaiczna, to jednak tematy, które podejmuje są uniwersalne i nadal na czasie. Walter Tevis napisał tę powieść w 1963 roku i dziś z pełną świadomością możemy stwierdzić, że wiele zawartych tam przewidywań nie ziściło się, ale i nie miało się ziścić. Czytaj dalej „Człowiek, który spadł na ziemię – Walter Tevis”

Opublikowany w Pomyluna

Amerykańscy bogowie – Neil Gaiman

amerykanbog

Czasami zastanawiam czy we wszechświecie istnieją jakieś inne formy życia, choć podobno UFO faktycznie istnieje a Rosswell to nie jest wymysł bajkopisarzy. Każdy z Was na pewno słyszał o bogach greckich czy rzymskich, rzadziej o afrykańskich czy nordyckich. Ale właśnie z pewnym skandynawskim bogiem jest ściśle związana powieść, którą skończyłam czytać. Czytaj dalej „Amerykańscy bogowie – Neil Gaiman”

Opublikowany w Pomyluna

Nigdziebądź – Neil Gaiman

nigdziebadz Zabrałam się w końcu za przeczytanie książki Neila Gaimana! Tak, tak… w moim wykonaniu to chyba należą się brawa, oklaski przez godzinę i owacje na stojąco, bo przyznam, że wzbraniałam się, omijałam tak szerokim łukiem jak tylko pozwalał mi metraż pokoju, ale przyszedł ten moment, kiedy powiedziałam: dość! Muszę przeczytać, bo po prostu muszę! Czytaj dalej „Nigdziebądź – Neil Gaiman”