Tag Archives: Media Rodzina

Harry Potter i przeklęte dziecko – J. K. Rowling

harry-potter-i-przeklete-dziecko-czesc-1-2 2 części,

4 akty,

15 scen,

354 strony,

58 aktorów,

1 scenariusz

Magia powraca więc dajmy się jej ponieść. Czytaj dalej

Reklamy

Osobliwy dom pani Peregrine – Ransom Riggs

osobliwy-dom-pani-peregrineTo moja kolejna książka wstydu. Zakupiona kilka lat temu, przeleżana na półce i odrobinę zakurzona. Co się stało, że w końcu po tak długim czasie sięgnęłam po powieść? Otóż mój M postanowił pokazać mi zwiastun „oryginalnego filmu”. Gdy zobaczyłam tytuł, to od razu zrezygnowałam z obejrzenia trailera i chwyciłam za książkę, co by nie psuć sobie czytania 😛 Czytaj dalej


W pierścieniu ognia – Suzanne Collins

w_pierscieniu_ogniaPierwsza cześć trylogii o Igrzyskach Śmierci wywołała na mnie spore wrażenie. Postanowiłam więc trochę ochłonąć, przed sięgnięciem po kolejną. Po tych wszystkich przeżyciach, które spotkały Katniss i Peetę, po prostu musiałam złapać oddech, żeby nadmiar kolejnych emocji nie przytłoczył mnie na dobre. Wystarczyła lekka przerwa, żebym mogła ponownie usiąść z lekturą i się nią delektować. Czytaj dalej


Baśnie barda Beedle’a – J. K. Rowling

Tales_of_Beedle_the_BardKiedy usłyszałam o książce wydanej na fali popularności „Harrego Pottera” pomyślałam, że to pewnie skok na kasę. Pytanie, kto miałby na tej książeczce zarobić? Autorka? Przecież jest jedną z najbogatszych pisarek świata. Może wydawca? To już prędzej. Ciekawość jednak zwyciężyła i pomimo mojej początkowej niechęci, postanowiłam zakupić sobie egzemplarz. Niestety minęło sporo czasu od wydania książki, a co za tym idzie, nie mogłam jej w Polsce dostać. Całe szczęście, że byłam niedawno w Anglii 😀 Czytaj dalej


Igrzyska śmierci – Suzanne Collins

igrzyska_smierciPrzez dłuższy czas starałam się omijać książkowe bestsellery. Tak było z „Igrzyskami Śmierci”. Byłam pewna, że znowu natnę się na jakieś badziewie, które zostało najzwyczajniej w świecie przereklamowane. Stwierdziłam, że poczekam z czytaniem tej serii do momentu, aż ucichnie medialny szum wokół niej. Starałam się też unikać tych mega pozytywnych recenzji, które raz za razem, wyrastały na wszelkich serwisach i blogach książkowych, jak grzyby po deszczu. No bo ile można czytać o tym samym. Tu zachwyty, tam zachwyty…
Powoli kolekcjonowałam na pułkach całą trylogie. Cześć pierwszą dostałam z jakiejś książkowej wymianki, trzecią wygrałam w konkursie, drugą dostałam w prezencie. I tak leżały, chyba przez dobry rok albo półtora… Czytaj dalej