Tag Archives: Papierowy Księżyc

Sztylet Rodowy – Aleksandra Ruda

sztylet-rodowy

O nowej serii autorki moich ukochanych przygód Olgierdy Lachy dowiedziałam się od samej Aleksadry Rudej na konwencie Pyrkon w 2016 roku. Po wielu miesiącach oczekiwania dorwałam w końcu w moje łapki pierwszą część trylogii „Sztylet rodowy”. Przeczytałam ją w święta (choć kusiła mnie wcześniej). Ja jednak tak mam, że jak jakąś historię bardzo lubię, to zawsze zostawiam ją sobie na jakieś święta, długi weekend, czy po prostu wakacje 😀 Czytaj dalej

Reklamy

Zawód: Wiedźma – Olga Gromyko

zawod-wiedzma Uwielbiam książki pozytywnie zakręconej Aleksandry Rudej. Niestety wydawnictwo, które wykupiło prawa do jej serii, wydało tylko dwie części, a że mój rosyjski jest na poziomie opłakanym, miałam do wyboru – fanowskie tłumaczenie, lub czekać i błagać innych wydawców, aby przejęli prawa do przygód Oli i Ottona. W tym roku na konwencie Pyrkon, poznałam panią Rudą oraz panią Gromyko. Okazało się, że obie panie mają świetne poczucie humoru, więc po powrocie do domu, wyszukałam w odmętach mojej biblioteki pierwszą część „Zawód: Wiedźma”. Czytaj dalej


Real – Katy Evans

realGorący. Seksowny. Potężny… Prawdziwy… Pełen żaru.
Te słowa miały opisywać międzynarodowy bestseller ale jak dla mnie, odnoszą się tylko i wyłącznie do głównego bohatera. 😀
Czytaj dalej


Więzień Labiryntu – James Dashner

Pod koniec wakacji ponownie wyjechałam nad morze. W ostatniej chwili pakowania, zorientowałam się, że przecież nie zabrałam ze sobą żadnej książki! Szybko więc złapałam z półki „Więźnia labiryntu” i spakowałam do torby. Dopiero na miejscu przypomniałam sobie o niemiłym kontakcie z wydawnictwem, z którego powieść pochodzi.  Długo zabierałam się za nią z obawy, że mi się nie spodoba i ponownie zostanę zjechana, i obrażona przez wydawcę w przypadku niepochlebnej recenzji. Książkę przeczytałam, recenzję napisałam. Czy tym razem powieść od Papierowego Księżyca zrobiła na mnie większe wrażenie, niż koszmarny „Las zębów i rąk”? Czytaj dalej


Las zębów i rąk – Carrie Ryan

„Las zębów i rąk” – czy w ostatnim czasie znalazłaby się osoba, która by tego tytułu gdzieś nie zauważyła? Castingi do roli dziewczyny z okładki, kampania promocyjna, konkursy i masa pochlebnych recenzji. W końcu i ja nie mogłam przejść obojętnie koło tego smakołyku. Kiedy więc dostałam egzemplarz, byłam nastawiona na coś fascynującego i urzekającego. Czytaj dalej