Opublikowany w Fuzja

1793 – Niklas Natt och Dag

1793Historia jest tak fascynująca, że rzadko kiedy potrzebuje ubarwiania. To właśnie ona inspiruje artystów na całym świecie. Jednak niełatwo jest oddać cały jej urok przelewając historyczne realia na papier. Nie każdemu pisarzowi się to udaje, choć muszę przyznać, że Szwed Niklas Natt och Dag ma wyjątkowy talent i swoim pisarstwem potrafi ożywić ponure i zimne ulice Sztokholmu XVIII wieku. A jednak mimo niewątpliwie niesamowitego klimatu książki „1793” miałam z nią pewne kłopoty. Czytaj dalej „1793 – Niklas Natt och Dag”

Opublikowany w Irrompible

Klub tylko dla facetów – Erica Katz

klub-tylko-dla-facetowNigdy nawet nie rozważałam kariery prawniczej, ale od zawsze ciekawił mnie ten świat. Fascynowały mnie rozprawy sądowe, argumentacja obydwóch stron i specyficzne słownictwo branżowe, przez co zaczytywałam się w thrillerach prawniczych i spędzałam godziny oglądając seriale z salą sądową w tle. Nic więc dziwnego, że gdy tylko przeczytałam opis „Klubu tylko dla facetów” wiedziałam, że to książka dla mnie. Ale czy faktycznie tak było? Czytaj dalej „Klub tylko dla facetów – Erica Katz”

Opublikowany w Irrompible

Raport z Madrytu – Iwona Zielińska – Sąsiada

O ile tematyka pandemii od dawna zamiast wywoływać moje zaciekawienie wzbudza irytację, o tyle zapiski z okresu samoizolacji Polki mieszkającej w okolicach Madrytu, brzmiały już całkiem nieźle. Ciekawa tego, jak wyglądała pandemiczna rzeczywistość w Hiszpanii, postanowiłam dać szansę esejowi Iwony Zielińskiej-Sąsiady. Czy było warto? Czytaj dalej „Raport z Madrytu – Iwona Zielińska – Sąsiada”

Opublikowany w Irrompible

Stewardesa – Chris Bohjalian

Czytanie to jedna z moich pasji. Mam swoje ulubione gatunki i motywy książkowe, ale i bardzo lubię, gdy mogę połączyć z czytaniem moje inne zainteresowania. Tak było i tym razem. Choć podróże samolotem nie są obecnie możliwe, zawsze można o nich poczytać. Żeby jednak nie było zbyt nudno, przydałby się jeszcze jakiś element sensacyjny. Co powiecie na stewardesę podejrzaną o morderstwo? Czytaj dalej „Stewardesa – Chris Bohjalian”

Opublikowany w Fuzja

Diabeł w białym mieście – Erik Larson

Światowa Wystawa Kolumbijska zorganizowana w 1893 roku to jedna z największych, o ile nie największa, „inwestycji” tamtego okresu. Kosztowała wiele pieniędzy, wysiłku, pracy oraz ludzkich żyć. Chicago kojarzy się z gangsterami i jazzem, a miłośnikom historii kryminalnych z postacią Henry’ego H. Holmesa, który do dziś uznawany jest za jednego z najbardziej płodnych amerykańskich seryjnych morderców, a przy tym za człowieka obdarzonego makabryczną wyobraźnią. Czytaj dalej „Diabeł w białym mieście – Erik Larson”

Opublikowany w Irrompible

Jedwab – Alessandro Baricco

Brzmi to bardzo nieprawdopodobnie, ale jeszcze kilka lat temu nie lubiłam czytać Zmuszałam się jedynie do lektur szkolnych i nawet nie przez wszystkie z nich udało mi się przebrnąć. W tamtym momencie mojego życia byłam przekonana, że czytanie nie jest dla mnie. Okazało się, że musiałam po prostu trafić na właściwą książkę, która sprawiła, że pokochałam czytanie. „Jedwab” uświadomił mi, że pojęcie „właściwej” książki może mieć swoje zastosowanie również w innej sytuacji. Co dokładnie mam na myśli? Czytaj dalej „Jedwab – Alessandro Baricco”

Opublikowany w Irrompible

Lunatyczka – Chris Bohjalian

„Lunatyczka” Chrisa Bohjaliana z opisu zaintrygowała mnie zdecydowanie bardziej niż jakikolwiek kryminał. W końcu motyw zaginięcia daje dużo więcej możliwych ścieżek fabularnych niż postawienie na morderstwo. Byłam szalenie ciekawa, czy kobieta się odnajdzie? Co zrobiła lunatykując? Gdzie poszła? Nie mogłam tak gdybać w nieskończoność, dlatego zdecydowałam się przeczytać najnowszą wydaną w Polsce powieść Bohjaliana i przekonać się, co wydarzyło się tamtej nocy, gdy zaginęła Annalee. Czytaj dalej „Lunatyczka – Chris Bohjalian”

Opublikowany w Irrompible

Maltański łącznik – Steve Berry

Nie zaczytuję się namiętnie w powieściach przygodowo-sensacyjnych w stylu tych tworzonych przez Dana Browna, ale zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po jakąś książkę tego typu. Tym razem postanowiłam dać szansę „Maltańskiemu łącznikowi” autorstwa Steve’a Berry’ ego, czyli kolejnej części cyklu z Cottonem Malone. Czy to faktycznie gratka dla fanów gatunku? Czytaj dalej „Maltański łącznik – Steve Berry”