Tag Archives: Waneko

Po lekcjach w kucyku – Teko Tanaka

Mangę kupiłam, bo główny bohater jest studentem, a to że bohaterka jest w liceum nie przeszkadzało mi aż tak bardzo, bo protagonista, to jednak student 😛 Poza tym tytuł jest cudaczny, więc tym bardziej zaciekawił mnie komiks, a opis „licealistka musi za karę pomagać mangace”, dodatkowo zachęcił mnie do wydania tych 20 złotych 😉 Czytaj dalej

Reklamy

Niesamowite opowieści pana Shiranui – Kaoru Inai

Dawno nie recenzowałam żadnej mangi. Nie to, żebym ich już nie czytała – uwierzcie mi, ostatnio czytam ich więcej niż książek 😛 Po prostu nie lubię pisać o tytułach jeszcze niedokończonych, a gro mang to kilku – kilkunastotomowe serie, a jak zdarzały się jednotomówki lub historie dwu-trzy tomowe, to nie zmusiły mnie do napisania o nich czegokolwiek. Jednak niedawno przeczytałam mangę, która wywołała we mnie niemałe wrażenie i wręcz zaciągnęła mnie do napisania o niej kilku zdań 😉 Czytaj dalej


Demon Grzechu Tsumitsuki – Hiro Kiyohara

Demon-grzechu-TsumitsukiNiedawno zrecenzowałam serię „Another”, która została wydana przez JPF. Teraz dzięki Waneko mogłam przeczytać kolejną mangę autora klątwy klasy 3C. Tym razem jest to jednotomowa historia o demonach, czyli coś zupełnie innego niż czterotomowa seria „Another”. Cieszę się, że na naszym rynku, różne wydawnictwa publikują różne komiksy tych samych autorów 😉 Czytaj dalej


Na dzień przed ślubem – Hozumi

Na-dzien-przed-slubemDawno nie recenzowałam mangi jednotomowej (jak się zastanowić, to wielotomowej również :P) w końcu jednak przyszedł czas, kiedy to zachciało mi się czytać dwie książki naraz, co sprawiło iż żadnej nie zdążyłam skończyć przed końcem tygodnia. Dlatego właśnie postanowiłam nadrobić mangowe zaległości. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań z wydawnictwa Waneko, który w tytule zawiera słowo „ślub” przez co myślałam, że wszystkie historie będą okołoślubne. Niestety pomyliłam się… Czytaj dalej


Kagen no Tsuki (trylogia) – Ai Yazawa

Kagen-no-Tsuki trylogia

To moja pierwsza recenzja komiksu japońskiego, więc bądźcie wyrozumiali, bo nie mam pojęcia, czy mój tekst będzie poprawny 😛 Już dawno chciałam się zająć recenzowaniem mang, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie: brak talentu, brak weny, brak czasu, brak możliwości i brak odpowiedniego tytułu. Zaznaczam, że to co zaraz będziecie czytać, jest moim 100 tekstem na tym blogu 🙂 Właśnie dlatego postanowiłam to uczcić zrecenzowaniem trzech mang, a mangami, to ja się zaczytuję już od podstawówki! Czytaj dalej