Opublikowany w Violet

Mroczna Ostoja – Gail Z. Martin


„Mroczna ostroja” jest trzecią częścią „Kronik Czarnoksiężnika”, autorstwa Gail Z. Martin. Poprzednie tomy bardzo mnie wciągnęły więc liczyłam, że i ten będzie utrzymany w tym samym stylu. Początkowo jakoś nie mogłam wczuć się w klimat. Odłożyłam ją na kilka dni, przeczytałam coś innego, dopiero wtedy wróciłam z powrotem do lektury. Tym razem, całe święta Wielkanocne spędziłam zaczytując się w „Mrocznej Ostoi”, wręcz nie mogąc odłożyć powieści na bok.

Jonmarc Vanhanian przejmuje rządy nad Mroczną Ostoją. Zostając panem owych włości, bierze piecze nad ludźmi oraz „vayash moru” – nocnymi stworzeniami, żyjącymi na tych terenach i koegzystującymi ze śmiertelnikami. Niestety, co róż Jonmarc odczuwa niechęć niektórych członków Rady Krwi. Nie podoba im się, że władze na ich terenie przejmuje człowiek. Nie liczy się też fakt, że jest on wybrankiem samej Mrocznej Pani.
Tymczasem Tris próbuje wprowadzić porządek w państwie, zniszczonym przez jego brata Jareda. Przygotowuje się również do ślubu z Kiarą i do wojny z ocalałymi poplecznikami swojego brata.
Obaj muszą zmierzyć się z kłopotami. Ich ukochane również nie mogą narzekać na nadmiar świętego spokoju. Kiara nie jest mile widziana na dworze Margolanu. Obca królowa ma wsparcie tylko najbliższych przyjaciółek i nadwornych bardów. Dodatkowo ktoś cały czas czyha na jej życie.
Natomiast jej kuzynka, uzdrowicielka Carina, ma ręce pełne roboty w Mrocznej Ostoi.

Jakie jeszcze niebezpieczeństwa czyhają na bohaterów? Kto jeszcze musi ucierpieć, aby w ich życiu zapanował spokój i porządek? I czy to w ogóle możliwe…

Jest to jedna z tych serii, której muszę przyznać miano pierwszeństwa jeżeli chodzi o nieprzewidywalność. Mało kiedy zdarza się ostatnio, że książka i losy bohaterów potrafią mnie jeszcze zaskoczyć. Gail Z. Martin bardzo lubi uśmiercać postacie, więc i w tej kwestii drżałam z niepewności, aż do ostatniej strony. Oryginalność i pomysłowość autorki cały czas zaskakuje, i to w pozytywny sposób. Bo przecież co może pójść jeszcze źle, skoro wróg został pokonany, dobro zwyciężyło i wszyscy powinni żyć długo i szczęśliwie? Niestety, nieszczęścia i wypadki podążają tą samą ścieżką co Tris i jego przyjaciele, nie dając im ani chwili wytchnienia czy poczucia bezpieczeństwa.

W dalszym ciągu podtrzymuje swoje wcześniejsze opinie, że jest to jedna z lepszych serii fantasy z jakimi osobiście miałam styczność. Zapewne sporo osób w tym momencie by mnie zjechało, że autor XYZ pisze lepiej/ciekawiej/oryginalniej (właściwe sobie podkreślcie), ale jeżeli o mnie chodzi, to pani Martin wiedzie u mnie prym wśród pisarzy znajdujących się na mojej półce.
Nie spotkałam dawno autora, który z taką samą konsekwencją prowadzi akcję i nie zwalnia chociaż by na minutę. Zazwyczaj w kilku tomowych seriach zdarza się, że któraś jest gorsza, co nie raz może zniechęcić do sięgnięcia po kontynuację (już mi się to zdarzyło). Tutaj na szczęście czegoś takiego nie ma i wszystkie powieści utrzymują równie wysoki poziom.

Mam nadzieję, że zdążyliście już sięgnąć chociaż po część pierwszą serii i dacie się jej wciągnąć tak jak i ja. Bo zapewniam, że warto poświęcić jej swój czas

Ocena: 5,5/6

Violet

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Dwójka Bez Sternika, za co bardzo dziekuję 🙂

Jedna myśl na temat “Mroczna Ostoja – Gail Z. Martin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s