Cudowna podróż – Selma Lagerlöf

Tak ciężko jest być dorosłym…

Dzień w dzień to samo dzieci, praca, dom, dzieci, praca, dom. Obowiązki i zobowiązania które ciągle mamy w pamięci. Tyle spraw do załatwienia, tyle rzeczy do przypilnowania. Zakupy i kredyty, prace domowe i obiady. Pranie, sprzątanie i prasowanie. A może pieprzyć to wszystko i polecieć na gęsi do Laponii? 😀 Czytaj dalej

Reklamy

Arena 13. Wojownik – Joseph Delaney

Strasznie się pomyliłam co do tej książki. Myślałam, że w moje ręce trafiło zakończenie fantastycznej trylogii. Byłam pewna, że teraz wszystko zmierza ku końcu, ku ostatecznej bitwie. Okazało się, że moja przygoda na Arenie 13 dopiero się rozpoczęła. Świat zbudowany przez Dalaney’a jest ogromny i niby podobny do naszego, a jednak całkiem inny. Rządzi się swoimi prawami i na nic nam, śmiertelnym, logika i pewność siebie. Tam wszystko może się zmienić podczas mrugnięcia okiem. Czas ruszyć w nieznane, a dżiny już czekają. Czytaj dalej


Garść pierników, szczypta miłości / Mniej złości, więcej miłości / Kropla zazdrości, morze miłości – Natalia Sońska

Gdzie się nie odwrócić tam promocja. Kup dwa w cenie jednego, kup trzy a czwarty otrzymasz za jeden grosz… Odżywki do paznokci to dwanaście składników w jednym produkcie, zaś eliksiry do włosów łączą w opakowaniu osiem cudownych olejków! Także i ja podejdę dziś do tematu dość tendencyjnie i zaproponuję Wam recenzję trzy w jednym! Dlaczego? A no dlatego! Bo mogę, bo chcę, bo seria to seria! Chociaż nigdzie nie znalazłam żadnej oficjalnej jej nazwy czy chociażby potwierdzenia, że tak jest. Jednak jak inaczej można powiedzieć o książkach, które powinno czytać się zgodnie z datami wydania? Gdyż każdy kolejny tom zawiera informacje, które są uzupełnieniem poprzednich części? No nie da się inaczej jak tylko seria! Czytaj dalej


Arena 13. Rytuał – Joseph Delaney

Wydawnictwo Jaguar

ma nosa do

świetnych książek

😀 Czytaj dalej


Samozwaniec 1. Moskiewska Ladacznica – Jacek Komuda

Swoją recenzję zacznę od tego, że z cyklem „Orły na kremu” nigdy nie miałem styczności. Najlepsza książka Jacka Komudy, którą miałem okazję przeczytać nosiła tytuł „Ostatni honorowy”. Fani autora wiedzą, że powieść była napisania w zupełnie innym klimacie. Może dlatego odnotowała tak słabe wyniki sprzedaży. Dobrze wspominam również „Hubala”. Te dwie książki mogę śmiało polecić. Natomiast jeśli chodzi o serię „Samozwaniec”, to była mi znana tylko za sprawą licznych pozytywnych recenzji. Właśnie dlatego, kiedy nadarzyła się okazja postanowiłem zabrać się (jakkolwiek to zabrzmi) za „Moskiewską ladacznicę”. Czytaj dalej


Labirynt śmierci – Philip K. Dick

Dawno nie miałam okazji recenzować książki z nurtu tych, które interesują mnie najbardziej. Tym większą radość sprawiła mi przesyłka z wydawnictwa REBIS. Co znalazło się w kopercie? „Labirynt śmierci” Philipa K. Dicka. Tak, tego samego, który napisał chociażby słynnego Blade Runnera. Czytaj dalej


Goodbye days – Jeff Zentner

Nastał październik, ponura pogoda zaczęła coraz częściej zaglądać przez okna, a jesienna depresja chyba zbiera pierwsze plony 😀 Ja również wpadłam w ponury nastrój, bo przecież trzeba zapłakać nad swoją dolą studenta 😀 Kiedy tylko widzę deszcz za oknem mam ochotę zakopać się głębiej pod kołdrą i nie ruszać czterech liter na pociąg w kierunku… wschodzącego słońca. Dlatego trochę nie rozumiem swojej decyzji wzięcia do przeczytania książki, gdzie głównym motywem jest… śmierć… i strata. Czytaj dalej


Wyniki konkursu październikowego

Chyba przesadziłam z zagadką, bo odpowiedzi otrzymałam tylko dziesięć, w tym tylko jedną poprawną! Będę wiedzieć, aby na przyszłość nie przesadzać z możliwościami wyboru 😉 Czytaj dalej


Druga szansa – Katarzyna Berenika Miszczuk

Od kilku lat znałam autorkę tylko i wyłącznie z trylogii „Ja, diablica”. Serię polubiłam na tyle, że zaczęłam kupować w ciemno inne tytuły pani Miszczuk. Tak oto zaopatrzyłam się w powieść, która jest totalnym przeciwieństwem lekkiej historii fantasy z wątkiem romantycznym w tle. Tym razem miałam do czynienia z dramatem i horrorem jednocześnie 🙂 Czytaj dalej


Prawdziwa Ginny Moon – Benjamin Ludwig

Rozejrzyjcie się wokół. Co widzicie? Idealny świat, pełen ciepła, miłości i jednorożców hasających po łące czy może raczej świat pełen szarości, ponurego nastroju, chorób i wojen? W zależności od tego który wybierzecie, w każdym z nich znajdą się osoby cierpiące na różne przypadłości. Dlatego też dziś zapraszam do świata dziewczynki niezwykłej, ale też i może odrobinę przerażającej. Do jej świata rutyny. Czytaj dalej