Opublikowany w Laures

Berserk. Spowiednik – Paweł Majka


Po przeczytaniu pierwszej części Berserka, na drugi tom rzuciłam się opętana szałem czytelniczym. Tyle pytań bez odpowiedzi, tyle wątków, tajemnic i możliwości. Jakże nie mogłam doczekać się, by poznać chociaż część rozwiązań. Niezwłocznie wyruszyłam więc na spotkanie z tytułowym Spowiednikiem. Nie spodziewałam się jednak z jakimi grzechami zetknę się na tej drodze…

Krótki, lecz konkretny prolog pozwala nam przypuszczać, że bohaterom z poprzedniej części przyjdzie się zmierzyć z nową, nieznaną siłą. Narrator, który ich obserwuje z góry przepowiada im śmierć. Z kim lub z czym stanie w szranki nasza specyficzna, utalentowana drużyna z pierwszej części? Tę historię opowie nam Marek. Musimy się jednak przenieść tym razem w okolice Częstochowy.

Marka poznajemy na tydzień przed jego planowanym wyjściem z więzienia. Mężczyzna został skazany na dziewięć lat odsiadki pod zarzutem usiłowania zabójstwa kochanka swojej żony. Nasz bohater nakrył swoją oblubienicę na gorącym uczynku i wpadł w istny szał. Przez jeden drobny szczegół – jakim było zejście do piwnicy po młotek przed zaatakowaniem zdradzieckiego amanta, jego czyny zostały uznane za działanie z premedytacją. Marka regularnie odwiedza jego Siostra. Przynosząc różne wieści, opowiadając o swoim życiu umila mu czas i pomaga znosić te wszystkie lata zamknięcia. Podczas ostatniej wizyty przed uwolnieniem, dostarcza wyjątkowo szokujące wieści dla brata sugerując, że jego była żona dziewięć lat temu urodziła syna i jest to najprawdopodobniej dziecko naszego bohatera. Kilka dni później skonsternowany z mieszanymi uczuciami mężczyzna opuszcza mury więzienne. Ku jego wielkiemu zdziwieniu Siostra pomimo obietnicy nie czeka na niego na zewnątrz. Oczekując pod bramą Marek zostaje zaatakowany przez kogoś obcego, a następnie w wyniku Błysku traci świadomość.

Kolejny Błysk i nasz bohater odzyskuje przytomność na polu w zupełnie obcej okolicy. Powoli przypomina sobie przeszłość, jednak nic co by tłumaczyło jego obecną sytuację. Nagle ponownie zostaje napadnięty przez dziwnie nieobecnego, ale wyjątkowo agresywnego człowieka. Marek odpiera natarcie i czym prędzej postanawia oddalić się z tego miejsca i odnaleźć drogę do domu. Intuicyjnie obiera dobry kierunek, lecz ku jego przerażeniu na każdym kroku znajduje ludzkie zwłoki. Mężczyzna nie potrzebuje wiele czasu by zdać sobie sprawę z sytuacji. Barykaduje się w pierwszym bezpiecznym miejscu, szuka odpowiedniego stroju i wyposażenia, a także jedzenia. W dalszą drogę wyrusza już dobrze zaopatrzony rowerem. Gdy dociera do mieszkania Siostry, podświadomie wyczuwa, że jej tam nie zastanie, a to oznacza, że jest już martwa. Z tą świadomością podejmuje decyzję, aby spróbować odnaleźć swojego rzekomego syna, a to oznacza podróż do Częstochowy.

Klasztor jest ostatnim miejscem w jakim widziano miejscowe dzieci. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Marek zostaje wybrany by dołączyć do specyficznej społeczności prowadzonej przez Księdza. Ojciec ten okazuje się mieć szczególny dar spowiedzi i przynoszenia ludziom wewnętrznej ulgi przypominając im czasy Berserka, a następnie oczyszczając ich z popełnionych grzechów. Na naszego bohatera zdolność ta zdaje się nie działać, ale to tylko utwierdza proroka, że Marek został zesłany mu przez Boga by pomóc w jego świętej misji. Były więzień z początku pozytywnie nastawiony do nowych kompanów bierze czynny udział w życiu zakonu i powoli przyzwyczaja się do nowego dziwnego świata. Nawet liczne głosy w jego głowie, przestają go zaskakiwać, więc z ciekawością przysłuchuje się dialogom jego byłych kompanów z celi, oraz jego siostry rozbrzmiewających szumnie wewnątrz jego umysłu. Coś jednak cały czas Markowi nie pasuje. Niektóre puzzle nie składają się do końca w idealną całość, więc zaczyna on uważniej obserwować ludzi i otoczenie. W ten sposób odkrywa zatuszowaną straszliwą zbrodnie, która uderza w niego bardzo osobiście. Podejrzenia kieruje w stronę Księdza i pierwszych jego uczniów, tak więc z roli sprzymierzeńca przechodzi w rolę przyszłego mściciela i kata. Nie wie jednak na kogo tak naprawdę się porywa, bowiem Ojciec skrywa potworną umiejętność związaną z darem Spowiedzi.

Druga część Berserka prawie w całości skupia się właśnie na historii Marka i spotkanego przez niego Spowiednika. Przez cały czas cierpliwie wyczekiwałam, kiedy wreszcie do akcji włączą się postaci z pierwszego tomu. Doczekałam się dopiero na dosłownie ostatnich stronach. Na początku byłam tym rozwiązaniem trochę rozczarowana. Jednak gdy emocje opadły i przeanalizowałam sobie kompletną historię, to stwierdziłam, że tak naprawdę niezwykle mnie ona pochłonęła, przez co nie odrywałam się od książki cały wieczór. A końcowe sceny z moimi ulubieńcami wystarczająco wynagrodziły mi oczekiwania i równocześnie pogłębiły apetyt na kolejne części.

Inne miejsce i nowe postaci w znanym nam już uniwersum pokazują nam bardzo podobne schematy i zachowania z pierwszego tomu, jednak osoba tytułowego Spowiednika i specyfika jego umiejętności tworzą zupełnie odmienną sytuację i klimat. Sposób łączenia wątków i dróg różnych ludzi pozostał taki sam. Co mi bardzo przypadło do gustu, ponieważ jest on niezwykle intrygujący i przyjemny w odbiorze, a dodatkowo potrafi wprawić mnie w zaskoczenie. Ze zmian jakie zauważyłam, to mam wrażenie, że w Spowiedniku o wiele częściej fabuła, komentarze czy sytuacje powodowały rozbawienie i uśmiech na mojej twarzy. Uważam to za dodatkowy plus. W pierwszej części za to było dużo więcej wątków i ciekawych postaci do których naprawdę się przywiązałam. Mam nadzieję, że pojawią się kolejne tomy, które rozwiną potencjał nowo poznanych postaci w połączeniu ze starą ekipą.

Spowiednik podobnie jak poprzednik, znów postawił więcej pytań niż odpowiedzi. Przez co tak właściwie potencjał całego uniwersum wciąż rośnie, podobnie jak mój apetyt na dalszą historię. Zakończenie było równie dobre i intrygujące jak w pierwszej części. Wiele drzwi zostało otwartych i jestem bardzo ciekawa, którymi poprowadzi nas autor w kolejnej przygodzie. Mam tylko dużą na dzieję, ze cykl będzie rozwijany, ale również, że doczeka się solidnego zamknięcia. Bo nie wyobrażam sobie większego powodu do irytacji(wpadnięcia w szał Berserka), niż pozostawienie praktycznie wszystkich intrygujących kwestii bez odpowiedzi.

Jeśli czytaliście pierwszy tom i byliście usatysfakcjonowani, to zdecydowanie sięgnijcie po kontynuacje. Jak juz wspomniałam pojawia się tu więcej poczucia humoru i wiele nowych interesujących kwestii. Mamy wątek kryminalny, zemstę w wielorakich formach, jak i działanie w myśl zasady „Cel uświęca środki”. Także fabuła jest naprawdę ekscytująca. Postać głównego bohatera sama w sobie może i nie jest imponująca, ale w połączeniu z jego wyimaginowanymi towarzyszami robi się naprawdę ciekawa. Inna sprawa czy to faktycznie są nierzeczywiści kompani? W końcu po czasach Berserku wszystko wydaje się być możliwe…

Ocena: 5-/6

Laures

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu FILIA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s