Opublikowany w Martycja

W łóżku z… – Bezwstydne szczere erotyczne opowiadania znanych pisarek


w-lozku-z-bKsiążka ta przeleżała u mnie cztery lata. Po tak długim okresie leżenia albo tracę zainteresowanie albo po przeczytaniu złoszczę się na siebie, że tak długo nie znałam tak fajnej historii. Tym razem jest to zbiór opowiadań, czyli aż dwadzieścia potencjalnie ciekawych historii! Powiem wam, że nie skończyłam tego zbioru, może wrócę do niego za dwadzieścia lat, ale na dzień dzisiejszy te 3/4, opowiadań, które przeczytałam mogę śmiało ogłosić najgorszymi historiami erotycznymi, jakie kiedykolwiek miałam nieprzyjemność czytać!

Opowiadania godne pożałowania

Jak już napisałam we wstępie, opowiadań jest dwadzieścia. Ja przeczytałam dokładnie trzynaście i bełkot pod tytułem „Pamiętasz Paryż?” był tak męczący, nudny i beznadziejnie głupi, że dałam sobie spokój zresztą, bo ile można się męczyć? Zacznę może od podtytułu, czyli „bezwstydne szczere erotyczne opowiadania znanych pisarek. Po pierwsze, żadnego nazwiska nie rozpoznałam, a ich krótkie charakterystyki na końcu książki informują, że nie każda jest pisarką powieści. Niektóre piszą artykuły, niektóre eseje, inne opowiadania, a nieliczne nawet napisały książkę! Po drugie, bezwstydne szczere erotyczne (tak, przymiotniki bez przecinków) HAHAHAHAHA!! Bezwstydne? Chyba autorki nie mają wstydu, że taki chłam stworzyły, a wydawca ma go jeszcze mniej, bo ten chłam wydał. Szczere? Szczerość, to jest wtedy, kiedy ktoś komuś prosto z mostu powie „jedzie ci z kopary” albo „twój tyłek wygląda jak trzydrzwiowa szafa w tych leginsach” Nie wiem, co szczerego było w tych wszystkich wyuzdanych, seksownych i niezwykle pięknych paniach po 40tce. Bo jakoś nie wierzę, żeby wszystkie kobiety w wieku 50 lat miały pociąg do dwudziestolatków, a ci dwudziestolatkowie mieli erekcję na widok zaniedbanej kobiety, w wieku ich matki. Erotyczne?! AHAHAHAHAHA!! Zapraszam wszystkie szanowne autorki do wzięcia kilku lekcji u kilku naprawdę znanych autorek romansów paranormalnych! Serio, erotyka w opowiadaniach woła o pomstę do nieba i bardziej zniesmacza i odstrasza niż wywołuje motylki w brzuchu, czy chociażby rumieniec na twarzy! Pamiętam do dziś, jaka byłam zgrzana po przeczytaniu jednej sceny w pewnym romansie paranormalnym. Tam to dopiero był erotyzm!

„W łóżku z…” być może spodoba się paniom 40-50 letnim. Ja jako kobieta pod 30tkę nie polecam tego czegoś dziewczynom 20-30 lat, a już stanowczo zabraniam czytania tego nastolatkom! Jeszcze się bidulki zniechęcą dorosłością, wpadną w marazm i strzelą sobie w łeb w dniu swoich trzydziestych urodzin, bo później to już starość, nie radość i co najwyżej życie jako „cougar” (czyli kobieta 40+, która sypia z o połowę młodszymi chłopakami. Taka kobieta nadal jest na flechu, choć trochę sflaczała i pomarszczona, ale przecież mężczyźni 50+ wiążą się z kobietami 20+, albo 80+ z 25+ , jak to jest w przypadku pewnej znanej polskiej pary, bleh).

Opowiadania po części są różnorodne, ale ta różnorodność polega na tym, że nie uświadczycie tych samych postaci 😛 Reszta jest właściwie na jedno kopyto, choć kilka historii się wyróżnia. W zbiorze znajduje się kilka opowiadań o miłości lesbijskiej, które skupiają się na opisie grzanek, krzeseł i ludzi w metrze oraz iście egzystencjalnych wywodach, niżeli seksie kobiety z kobietą. Znalazły się też dwie historie sado-maso, a właściwie takie z dostawaniem i dawaniem klapsów. Jedno nawet mnie rozśmieszyło, a drugie przyznam było ok w porównaniu do reszty „bezwstydnych” opowiadań. Jednak przeważająca większość opowiada o kobietach w średnim wieku, które nie są atrakcyjne dla mężów, tylko dla młodzików, czyli taka piękna fantazja dla tych, które nie są znanymi aktorkami, czy piosenkarkami, bo te bogate mają sztab trenerów, dietetyków, kosmetyczek i lekarzy-plastyków, co by się podobać młodszym 😛

Jedno fajne opowiadanko

Wśród wszystkich przeczytanych przeze mnie opowiadań, jest jedno, które bardzo wyróżnia się na tle innych i uważam je za najlepsze w gąszczu niewypałów. Mam na myśli zupełnie pierwsze, zatytułowane „27 materaców, czyli bajka na nowo odkryta”. Historia wzięta z bajki „Księżniczka na ziarnku grochu” jest ciekawa i zabawna, przez co z optymizmem zaczęłam czytać kolejne opowiadania. Fabuła jest taka, że ów księżniczka księżniczką nie jest, za to ma kochanka, a oboje zajmują się oszustwami i wyłudzeniami. Jednak pewnego razu dziewczyna postanawia zgarnąć całą kasę, a partnerowi załatwić więzienie. Mężczyzna obiecuje użyć na zdrajczyni szpicruty, kiedy tylko wydostanie się z paki. Dziewczynie nadarza się okazja udawać przyszłą, ewentualną żonę dla księcia, a ów księciem okazuje się być były partner i oboje muszą odgrywać swoje role, jeśli nie chcą stracić życia.

Może sceny erotyczne nie są z polotem, ale czytając tę historyjkę się uśmiałam. Do tego fakt, że akcja rozgrywa się w średniowieczu i jest napisana z przymrużeniem oka sprawia, że czyta się dobrze i z uśmiechem na twarzy. To jest jedyne opowiadanie warte polecenia i przeczytania, reszta to dziadostwo nad dziadostwami i żałuję, że zakupiłam książkę „W łóżku z…” nie polecam ani moim równolatkom, ani nastolatkom. Nawet boję się ją polecić kobietom 40+

Ocena 1/6

Martycja

6 myśli na temat “W łóżku z… – Bezwstydne szczere erotyczne opowiadania znanych pisarek

  1. Miesiąc temu miałam tę książkę w ręce i prawie ją kupiłam… 😀 Jakież to szczeście, że jej nie wzięłam 🙂

  2. O kurcze, niezłe zjechałaś te książkę 😀 To dopiero jest szczerość 😉 A tak z ciekawości, to jakie to były „znane” nazwiska?

    1. Żadnego nie pamiętam, a książkę zostawiłam u rodziców, więc nie wiem, kiedy będę mieć okazję spisać nazwiska 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s