Pocałunki Wampira 7: Love Bites (miłość kąsa) – Ellen Schraiber


love bitesNaprawdę nie wiem, po co ja jeszcze czytam tę serię. Jestem przecież na nią za stara, za mało cierpliwa i za stara. Mówiłam już, że jestem na nią za stara? To już siódma część (zostały jeszcze dwie) i czytanie jej szło mi jak krew z nosa, choć autorka ma bardzo lekki styl, a przygody Raven nie wymagają jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, ba nawet nie trzeba myśleć, kiedy się je czyta, a o to chyba chodzi w książce dla zmęczonych nauką nastolatek, prawda? 😛

Fabuła
Rodzice Alexandra opuścili Dullsville, więc Raven znów ma swojego chłopaka tylko dla siebie. Niestety jej radość zostaje ponownie zachwiana przez kolejnego gościa rezydencji Alexandra, a jest nim Sebastian – najlepszy przyjaciel głównego bohatera, który postanowił odwiedzić swego druha (serio?! Czyli w kolejnej części poznamy sąsiada Alexa, który mieszkał naprzeciwko jego rodziców albo wiem! Jego ogrodnika! Albo nie, to na pewno będzie wampiryczna harcerka, która kiedyś sprzedała 13 pudełek krwistych ciasteczek protagoniście!). Raven na początku jest podejrzliwa w stosunku do nowego przybysza, by po chwili polubić go bardzo i mieć nadzieję na poznanie pikantnych szczegółów z życia Alexandra zanim ten wyjechał z Rumunii. Wszystko zaczyna się jednak komplikować, gdy Sebastian poznaje Becky – najlepszą przyjaciółkę protagonistki i zakochuje się w niej…

Moim zdaniem
Całość liczy sobie 180 stron, rozdziały są kilkustronicowe, a tytuł każdego rozpoczyna się w połowie strony, co za tym idzie, książkę przeczytałam szybko, choć z umiarkowanym zainteresowaniem. Było to swoiste „odpękanie” lektury, byle szybko, byle było. Niby mogłabym sobie darować czytanie serii, która po prostu zaczęła mnie nudzić i męczyć, jednak za każdym razem sentyment wygrywa z moim brakiem ochoty 😛

Nową postacią w serii jest Sebastian – wampir i najlepszy przyjaciel Alexandra z Rumunii. Nastolatek niczym Alex jest przystojny i szarmancki, z tą różnicą, że nosi dredy, uwielbia grać w gry na konsolę, a do tego jest strasznym bałaganiarzem. Nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, dlatego ciągle podróżuje i dobrze się bawi. Pod względem charakteru jest totalnym przeciwieństwem chłopaka Raven. Oprócz niego, nikt nowy się nie pojawia, ale za to autorka powraca ze starymi postaciami. Mamy więc Becky, Matta, Trevora, Billego oraz Scarlet i Onyx. Na samym końcu pojawiają się również dawni wrogowie (a obecnie „przyjaciele”?) protagonistów. Zabrakło tylko ciotki Raven oraz rodziców Alexandra. Wtedy wszystkie postacie, jakie pojawiły się dotychczas, byłyby w komplecie 😛

To co się dzieje w książce można by było spokojnie zamknąć w kilku dłuższych rozdziałach, a całość nie powinna przekraczać 50 stron. No cóż, w „Love Bites” nie za wiele się dzieje. Pojawia się nowa postać, ta nowa postać zapoznaje się z innymi postaciami, potem zakochuje się w przyjaciółce protagonistki, by na końcu brać udział w imprezie zorganizowanej przez tę samą protagonistkę, by móc zakochać się wampirzycy, aby chłopak przyjaciółki głównej bohaterki nie był zazdrosny. Nadążacie? Poza tym związek Raven i Alexa tkwi w martwym punkcie, bo od pocałunków w szyję oraz stwierdzeniu, że zamiana w wampira może jednak sporo skomplikować, nic się nie zmieniło. Oni nawet nie spędzili wspólnej nocy (dnia) w łóżku. Nie mówię, żeby zaraz mieli uprawiać seks, ale mogliby chociaż przejść do drugiej bazy 😛 Zakończenie historii jest otwarte i od razu zapowiada, na czym będzie się opierać fabuła ósmej części „Pocałunków Wampirów”. To chyba dobrze? „Love Bites” polecam tylko i wyłącznie fanom serii. Innych odsyłam do części pierwszej 😉

Ocena 3+/6

Martycja

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: